| Kaczyński i Tusk mieli wypadek samochodowy. Oczywiście pokłócili się czyja wina. Kaczyński nie
wytrzymał i mówi: - Donku nie kłóćmy się, moja wina Tusk zmieszany: - Nie no moja w końcu raczej... Kaczyński na to sprawiedliwie: - Wina leży po obu stronach. Nic się nie stało. Rozejm? I wyciąga piersiówkę podając Tuskowi. Tusk pije, oddaje Kaczyńskiemu, a ten chowa ją do kieszeni. Tusk pyta: - A Ty nie pijesz? - Nie, ja czekam na policję. |
15.02.2012 12:48:09, Konto usunięte |
| Wpada Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. Mija chwilka, kelner przynosi pałeczki, a Lepper
na cały głos: - A co ja bęben zamawiałem?! |
15.02.2012 11:19:19, Konto usunięte |
| Które akcje mają największy wpływ na główne indeksy na Giełdzie Papierów Wartościowych? - Akcje CBA, CBŚ i ABW |
15.02.2012 11:18:57, Konto usunięte |
| Znany operator GSM wprowadza na rynek nową taryfę "Mordo ty moja". Rozmowy do 5 wybranych numerów nie są odnotowywane w billingach. |
15.02.2012 11:18:38, Konto usunięte |
| - Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej? - Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle. |
15.02.2012 11:18:20, Konto usunięte |
| Jasio do taty: - Tato, jak dorosnę to zostanę premierem! - Jasiu, żeby zostać premierem to trzeba rosnąć, rosnąć, rosnąć. Może najpierw zostań prezydentem? |
15.02.2012 11:18:01, Konto usunięte |
| Do urzędu przychodzi gość. Jest rok 1989, niedługo po upadku komuny: - Dzień dobry, chce zmienić nazwisko. - A jak się pan nazywa? - Bezjajcow. To takie staromodne, chciałbym nazywać się jakoś po amerykańsku. - Dobrze. Niech pan przyjdzie za tydzień po dowód. Po tygodniu gość przychodzi, odbiera dowód i czyta nazwisko: Yonderbrack... |
15.02.2012 11:17:41, Konto usunięte |
| Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, niechlujnie ubrany klient: - Czy są portrety Lenina? - pyta sprzedawcę. - Są. - A portrety Stalina? - Także są. - To poproszę po 10 sztuk. Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu papierniczego. Wygląda już nieco schludniej. - Proszę 20 portretów Lenina i 20 portretów Stalina. Minęło znowu kilka dni i sytuacja się powtarza. Tyle że tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi 50 portretów i Lenina, i Stalina. Kiedy następnym razem ten sam człowiek podjechał pod sklep własnym samochodem i poprosił o 100 portretów jednego i drugiego wodza Związku Radzieckiego, sprzedawca nie wytrzymał i pyta: - Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić… - Otworzyłem strzelnicę za miastem. |
15.02.2012 11:17:21, Konto usunięte |
| Ile jąder ma prezydent USA? Obama |
15.02.2012 11:17:01, Konto usunięte |
| W Rosji: Siedzi dwóch meneli na ławce. - Ty, wiesz, że w kraju jest kryzys? - Kryzys? A niby jak to nas ma dotyczyć? - Masz znajomych oligarchów? - Nie. - To będziesz miał. |
15.02.2012 11:16:40, Konto usunięte |
| Kaczyński u królowej brytyjskiej. Uroczysta kolacja w pałacu. W pewnym momencie ktoś wznosi
toast za zdrowie królowej. Wszyscy wstają, tylko Kaczyński nie. Ktoś go szturcha, szepcąc: - Panie Lechu, trzeba wstać, gdy jest toast za zdrowie królowej. Na to Kaczyński: - No przecież już pół godziny stoję! |
15.02.2012 11:16:14, Konto usunięte |
| W celu uspokojenia światowych rynków finansowych Jarosław K. zakłada konto bankowe! |
15.02.2012 11:15:20, Konto usunięte |
| Pan Prezydent RP wymknął się ochronie i niezauważony opuścił posiadłość na Helu. Złapał
stopa i późnym popołudniem wylądował we Władysławowie. Pochodził trochę po plaży, wydał
19,50 na pamiątki w straganach na deptaku aż zrobił się głodny. Ale zobaczył, że nie ma już
kasy. Szybko pomaszerował na pocztę wymachując książeczką oszczędnościową PKO na której
miał zadołowane całe 400 zł. Na poczcie okazało się jednak, że nie wziął ze sobą dowodu
osobistego i panienka nie chciała mu wypłacić pieniędzy. Trochę zły powiedział: - Przecież ja jestem Lech Kaczyński. Prezydent RP. - Każdy może tak powiedzieć - odparła panienka z okienka - No ale jak mam pani udowodnić, że ja to ja - nie dawał za wygraną Lechu - Hmm - pomyślała panienka - Wie pan, kiedyś był tu Krzysztof Krawczyk i też nie miał dowodu ale zaśpiewał "parostatek" i wypłaciliśmy mu pieniądze. Innym razem Adam Małysz pokazywał jak się ląduje telemarkiem i też uwierzyliśmy mu. Może i Pan jakoś nam udowodni, że jest Pan Prezydentem. - No nie wiem - odpowiedział zły jak diabli Kaczyński - Przychodzą mi do głowy same jakieś poj****e pomysły... - Oczywiście Panie Prezydencie - przerwała mu panienka - W jakich nominałach mam wypłacić Panu pieniądze? |
15.02.2012 11:14:58, Konto usunięte |
| Po ostatnim radiowym starciu Tuska z Kaczyńskim, gdy już obydwaj interlokutorzy wychodzili ze
studia, jak zwykle dociekliwa Monika Olejnik, patrząc na czekających na nich ochroniarzy,
zapytała jakimi kryteriami kierowali się przy doborze tych panów. Tusk odpowiedział, że jego
bodyguard musi przede wszystkim szybko działać, a dopiero potem zastanawiać się nad
konsekwencjami. Na to oczywiście Kaczyński przedstawił zupełnie odwrotne wymagania: - Mój goryl zawsze najpierw pomyśli zanim coś zrobi. Olejnik poprosiła więc o zademonstrowanie ich podejścia do obowiązków. - Przywal Tuskowi - szybko powiedział Kaczyński do swojego mięśniaka. Ten jednak zaczął się głośno zastanawiać: - Przecież to premier, a jak potem będzie mnie ciągał po sądach... Tusk w rewanżu polecił swojemu aby uderzył Kaczyńskiego. Ten bez zastanowienia rypnął w go w twarz, tak mocno aż zwalił go na ziemię. Ochroniarz zaś stanął i drapiąc się w głowę intensywnie myślał. - O czym teraz pan myśli? - zapytała Monika O. - Zastanawiam się czy mu jeszcze z kopa nie "przyczosnkować". |
15.02.2012 11:13:59, Konto usunięte |
| Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na drzewie. Miejscowy
rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał ofiary wypadku, a potem zadzwonił po
policję. Policjanci po przyjeździe na miejsce zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika: - Czy na pewno wszyscy już byli martwi? - Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak ci politycy kłamią... |
15.02.2012 11:13:36, Konto usunięte |
