| Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co 600 km rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo. Po
8000 km tylko jeden samochód nie tankował paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski. Kierownik rajdu podchodzi i pyta: - Słuchajcie, przejechaliśmy 8000km a Wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego???? - Aaaaaa, bo my kasy nie mamy. |
29.06.2012 13:35:26, Konto usunięte |
| Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału
lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce. |
29.06.2012 13:34:00, Konto usunięte |
| Wesele studenckie. Panna młoda siedzi smutna i nic nie je. Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta: - Ty stary dlaczego Twoja żona nic nie je? - Bo się nie składała. |
29.06.2012 13:33:00, Konto usunięte |
| Pierwszy wykład z japonistyki. Profesor do studentów w auli: - Dzisiejszy wykład poświęcimy zagadnieniu, jak rozpoznać, gdzie jest góra, a gdzie dół podręcznika. |
29.06.2012 13:32:35, Konto usunięte |
| Przychodzi baba do lekaza a tam stonoga. |
29.06.2012 13:19:31, Kista |
| Przyszedł baca do spowiedzi. - Proszę księdza, zgrzeszyłem... - Jak synu? - Szedłem sobie przez łąki i widzę piękną damę. Podkradłem się, przewróciłem ją, no i długo kopulowaliśmy. - To wielki grzech synu. - To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry, ciotki, wujowie, kuzynostwo i sąsiedzi. - Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiądz. - Powiedzieli: Beeeeeeeeee |
27.06.2012 07:47:40, KAMILOO |
| Baca podejrzewał, że jego żona go zdradza, gdy tylko on wychodzi na hale pasać owce. Jako "majster złota rączka" postawił pod łóżkiem garnek śmietany i powiesił nad nim łyżkę. Gdy tylko jedna osoba leżała na łóżku, łyżka wisiała nad powierzchnią, gdy położyły się dwie osoby, łyżka zamaczała się w śmietanie. Proste i skuteczne. Po powrocie z hali poleciał do sypialni i znalazł pod łóżkiem... garnek masła... |
27.06.2012 07:47:29, KAMILOO |
| Przychodzi baca do spowiedzi, zaczyna się spowiadać i mówi: - Proszę księdza ukradłem łańcuch. - Jaki? - Taki zwykły, trzy metrowy. - A co było na końcu tego łańcucha? - Krowa... |
27.06.2012 07:46:40, KAMILOO |
| Turysta pyta bacy: - Baco, a macie jakieś tu atrakcje turystyczne? - Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż. |
27.06.2012 07:46:29, KAMILOO |
| Pewna turystka z dużego miasta przyjechała w góry. A że nie miał kto jej doprowadzić na górę to idzie do bacy i się pyta: - Baco, a nie wyprowadzilibyście mnie tam na szczyt? Zapłacę. - Czymu ni, mogę zaprowadzić. Poszli już w kierunku góry, a że baca był ładny i dobrze umięśniony to turystka mówi do niego: - Baco, a nie wydy**libyście mnie za tym krzaczkiem? - No dobra czymu ni. No to Baca ją bzy**ął, idą i za 10 m turystka mówi do bacy: - Baco, a nie bzy**elibyście mnie znowu za tym krzaczkiem? - No dobra. No to Baca ją bzy**ął idą dalej turystka znowu: - Baco a nie bzy***libyście znów? Nagle baca krzyczy do swojego syna: - Antek! Antek! - Co jest tato? - Przynieś mi kożuch! - Tata a na co ci kożuch, przecież lato jest, gorąco. - Bo zanim ja z tą k**wą na szczyt wyjdę, to już będzie zima! |
27.06.2012 07:46:18, KAMILOO |
| Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru. Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru. - I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant - To może posądzicie mnie tyz o gwałt? Sprzynt do tego tyz mom. |
27.06.2012 07:45:37, KAMILOO |
| Baca żali się koledze: - Telewizja kłamie nawet w prognozie pogody! Gdy w Warszawie spadło 20 centymetrów śniegu, to krzyczeli, że katastrofa pogodowa. A gdy u mnie po dach chałupę zasypało, mówili że są świetne warunki na narty! |
27.06.2012 07:45:15, KAMILOO |
| Baca popił na imieninach i na drugi dzień na kacu poszedł doić krowę. Mówi do niej: - Oj krasula jak mi się nie chce ciebie doić A krasula się obraca i mówi: - To ty trzymaj cycki a ja będę skakać. |
27.06.2012 07:37:17, KAMILOO |
| Turyści przyjechali w góry i postanowili przenocować u bacy. Wieczorem gdy kładą się spać
baca mówi: - Ja się kładę w środku a wy na boki. Rano turysta się budzi i mówi do drugiego turysty: - Ty, w nocy mi ktoś konia walił. Na to drugi: - No mi też. Baca się budzi i zaczyna mówić: - Ale sen miałem... taaaka lawina mnie goniła, a ja uciekałem i taaak kijkami machałem... |
27.06.2012 07:36:54, KAMILOO |
| Idzie turysta drogą i spotyka Bacę: - Baco, mogę przejść przez waszą łąkę, bo chciałbym zdążyć na ten pociąg o 10.40? - A idźcie, ale jak spotkacie mojego byka to i na ten o 9.15 zdążycie. |
27.06.2012 07:36:39, KAMILOO |
