| Baca trzyma w dłoni duży kawałek drewna. Przychodzi turysta i pyta: - baco co to będzie? - łódka, przyjdziecie za 3 tygodnie to zobaczycie. Przychodzą i baca trzyma jeszcze mniejszy kawałek drewna i turysta pyta: - baco miała być łódka i co to będzie? - świątek, przyjdźcie za 2 tygodnie. Przychodzą a tam mniejszy kawałek drewna i turysta pyta: - baco! Co to w końcu będzie? Miała być łódka, miał być świątek a teraz co? A baca na to: - jak nie spierd*** to wykałaczka. |
27.06.2012 07:36:25, KAMILOO |
| Turysta pyta Bacę: - Baco, jak przepowiadacie pogodę? - Ano po świstaku. - Jak to po świstaku? - Jeśli świstak podrapie się jeden raz, to znaczy że będzie ładna pogoda, jak dwa, to znaczy że będzie śnieg, a jak trzy, to znaczy że będzie burza. - A jak podrapie się więcej razy? - To znaczy że ma pchły. |
27.06.2012 07:36:11, KAMILOO |
| Turysta wybrał się w góry. Po drodze zatrzymał się przy studni. Widniał na niej napis: STUDNIA BEZ DNA. Turysta wrzucił kamień i nasłuchu*e... Nic. Wrzucił większy kamień... Nic. Wrzucił taki duży kamień, nasłuchu*e... Nic. Nagle do studni wskoczyła koza. Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry. Wracając napotkał bacę przy studni. Baca pyta: - Panocku nie widzieliście mojej kozy? - Widziałem, wskoczyła do studni. - Jak to wskoczyła, jak była do takiego dużego kamienia uwiązana?! |
27.06.2012 07:35:58, KAMILOO |
| W sądzie: - Więc baco - mówi sędzia - weszliście przez komin, przelecieliście Kowalską, zabraliście telewizor i kuchenkę mikrofalową i wyszliście drzwiami frontowymi. Przyznajecie się do popełnienia tej zbrodni? - Nie, nie przyznom się, ale pomysł pana sędziego tyż jest ciekawy. |
27.06.2012 07:35:39, KAMILOO |
| Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta: - I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite! - Ja to nic, ale Jonek ma dzisiaj noc poślubną a ja mam jego jaja w kieszeni! |
27.06.2012 07:35:27, KAMILOO |
| Warszawiak przyjechał do Zakopanego i mówi do Bacy: - Baco powiedźcie: Chrząszcz brzmi w trzcinie! Baca po chwilowym zastanowieniu odpowiada: - Robok świrscy w trowie! |
27.06.2012 07:35:13, KAMILOO |
| Jedzie baca bryczką a na bryczce beczki. Widzi go policjant, zatrzymuje go i pyta się: - Baco co tam wieziecie?? - Sok z Banana. - To dajcie spróbować. Policjant pije i po chwili mówi: - Trochę kwaśny ten sok, ale wierzę wam na słowo, jedzcie już. - Banan wio!!!!! |
27.06.2012 07:35:02, KAMILOO |
| Bacowa budzi swojego męża w środku nocy. - Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij. - Zapal światło - doradza zaspany baca - jak Cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu. |
27.06.2012 07:34:47, KAMILOO |
| Idzie turysta i nagle widzi bacę kucającego sobie w krzakach. - Baco, co robicie? - No srom, nie widzisz? - A gacie? - Łoo k*rwa!! |
27.06.2012 07:34:35, KAMILOO |
| Przez góry idzie kobieta z balejażem i widzi bacę pasącego owce: - Baco! Jak Wam powiem ile macie owiec to mi dacie jedną? - pyta kobieta. - A dom! - To macie ich 132 sztuki! Baca dotrzymał słowa i oddał kobiecie owcę. Po kilku chwilach baca krzyczy: - A jak Wam powiem jaki kolor włosów miała pani przed zafarbowaniem to mi pani odda owcę? - No dobra oddam! - To byłyście blondynką! - A skąd baca wie? - Bo mi pani owczarka zabrała! |
27.06.2012 07:34:20, KAMILOO |
| Wraca pijany baca do domu i żeby nie denerwować żony poszedł spać do stodoły. Rano żona się budzi, szuka męża. Nigdzie go nie może znaleźć. Wchodzi do stodoły i coś tak strasznie śmierdzi. Pyta się bacy: - Co znowu żeś się ochlał? To dlatego tak śmierdzi? - A wyobraź sobie, że wracasz w nocy do domu, przechodzisz obok cmentarza a z grobu wychodzi ręka i mówi: chodź... chodź.. to co byś wtedy zrobiła? - No chyba bym umarła. - No widzisz a ja żem się tylko zesrał. |
27.06.2012 07:34:07, KAMILOO |
| W wagoniku kolejki na Kasprowy turysta konwersuje z góralem: - Baco, a co by było, gdyby ta lina się urwała? - A to by było.... trzeci roz w tym tygodniu.. |
27.06.2012 07:33:55, KAMILOO |
| Baca trzyma swoją teściową nad przepaścią i mówi: -Mój dziadek swoją teściową w Dunajcu utopił, mój ojciec swoją teściową ciupagą zaciupał, a ja cię puszczę wolno. Leć! |
27.06.2012 07:33:43, KAMILOO |
| Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią: - Franek, jesteś tam? - Jo. - Nic ci się nie stało? - Ni. - To wyłaź stamtąd. - Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę... |
27.06.2012 07:33:29, KAMILOO |
| Przychodzi Eliot dop lekarza i mówi Bleeee. |
22.06.2012 10:56:00, Konto usunięte |
