Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
09.08.2012 21:38 · ID 820129
Kącik poezji
pisanej , śpiewanej , nasze ulubione wiersze , wierszydła , może autorskie debiuty m-kontaktowiczów ? bo niby dlaczego proza życia miałaby nas stratować wdeptać w błoto codzienności
Dyskusja
1664
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Warte zastanowienia
Jest w każdym strona blasku
Nie tylko strona cienia
..bo poezja proszę pani..
czasem to kraina jest jesienna..
kiedy dywan żółty pod stopami..
kiedy magia jest płomienna..
i w krainie proszę pani..
tej jesiennej tej czasami..
pozłacani czarodzieje z kropel deszczu melancholię wycinają..
a jak spada biała suknia pod jej czaszą umierają..
..bo poezja proszę pani..
czasem to kraina jest wiosenna..
jak na zielonym deszczu zakochani jak muzyka drzewienna....
i w krainie proszę pani..
tej wiosennej..
tej czasami..
szmaragdowi czarodzieje z ptasich wojen śmiech rysują..
a gdy pot na brązie zapanuje..
pod ich władzą trumny całują..
.bo poezja proszę pani..
czasem to kraina jest zimowa..
gdy minusik igłą usta rani..
i gdy biała jest rozmowa..
..i w krainie proszę pani tej zimowej..
tej czasami..
posrebrzani czarodzieje soplem w dłoni smutki tkają..
a kiedy bociany zieleń niosą..
pod ich domem śmierć spotykają..
.bo poezja proszę pani..
czasem to kraina jest zimowa..
gdy minusik igłą usta rani..
i gdy biała jest rozmowa..
..i w krainie proszę pani tej zimowej..
tej czasami..
posrebrzani czarodzieje soplem w dłoni smutki tkają..
a kiedy bociany zieleń niosą..
pod ich domem śmierć spotykają..
z cyklu 4 pory roku
..bo poezja proszę pani..
czasem to kraina jest letnia..
kiedy uśmiechami słońca omotani..
gdy życia gra fletnia..
..i w krainie proszę pani..
takiej letniej..
tej czasami..
machoniowi czarodzieje w mokrych sercach chłodem pletą..
a jak złota woła melancholia odjeżdżają ku niej..
czarną karetą..
\"Twój portret wiosenny\" Krzysztof Myszkowski
Chciałbym Cię narysować
wiosny delikatną kreską,
by zbiegły się wszystkie fiołki
nad zbudzoną z zimy rzeką.
Chciałbym, by twe włosy były
jak warkocze leszczynowe,
a usta twe szalone
w kolorze pierwszych poziomek.
Chciałbym by twe oczy były
w majową mgłę oprawione.
Żebyś cała się śmiała
jak wiosenny dzwonek.
Chciałbym, lecz słów brakuje
i wszystkie się plączą.
Chciałbym, lecz nie zdążyłem,
dzień znów schodzi się z nocą.
Otuliła go myślą płomienną,
odpowiedział żarliwym spojrzeniem,
rozpoczęli cud podróż podniebną
tańcem zmysłów z nieziemskim wprost drżeniem.
Dłonie lekko muskały ramiona,
aksamitem, bo bały się spłoszyć,
odpływała gdzieś rozanielona,
wciąż piękniała w tym blasku rozkoszy.
Płatek róży zapachniał finezją,
tak zapraszał cudownie do tańca,
w namiętności z przepiękną poezją,
noc zagrała ich zmysłom rytm walca.
Gdzieś nad ranem przyjemnie zmęczeni,
utuleni w ramionach czułości,
zasypiali wśród spełnień strumieni,
rozpaleni promieniem miłości.
prawda, że ładny
Ale co z tym ,co uleciało??/
Czy idzie nasze tchnienie
Między elizejskie cienie.
Czy wraca w rodzinne strony
Nad strumień o brzegach zielonych?
Chętnie bym wrócił i juz nie oddchodził.
Nad srebrną rzeką wolnym krokiem chodził
I srebrne spody ryb nawlekał w siebie
Srebrne i liczne jak gwiazdy na niebie.
wyszukuje jego ulubioną część....delikatnie łaskocze
i zaczyna ssać....i ssać
pier...ny komar....
Farciarzowi i gwóźdź do trumny na sęk natrafić jest w stanie
a pechowiec, to nawet ostatnią deską ratunku po łbie dostanie..
może właśnie tam w nich znajdziesz odbicie nieba.
Możesz już dotknąć moich dłoni - pozwalam,
może one dadzą Ci słoneczne ciepło.
Możesz już dotknąć mych ust - pozwalam,
może w nich odnajdziesz smak lata....
Ciemna noc...spowiła nasze ciała
Słyszę bicie Twego serca, czuje oddech na mym policzku
Możesz już dotknąć mego wnętrza - pozwalam
Może tam odnajdziemy ...SIEBIE...
Wielka szkoda, gdy trwać nie może, ale jakże dobrze, że chociaż było...
że ten pierwszy maca a drugi dotyka.
Ale trzeba oddać prawdzie też lojalnie…
iż cham także dotknąć może… ale werbalnie.
W miłości właśnie cenię
Niedoświadczenie.
Miłość nie jest kunsztem,
Miłość jest wzruszeniem.
Jan Sztaudynger
jej nie ma w ogóle..
prawda?..dziejopisarzu..?
powiedz mi proszę!
to wszystko jest na niby? dla kamuflażu?
że niby ją czuję..że niby ją widzę..
a tak naprawdę się oszukuję..
i pięknych kobiet wstydzę..
To co pod ziemią wszystko zdobędę
Mam 100 sugestii względem leżenia
Chcę dwie komórki miec do dzwonienia
Nie lubię zimna wiec koc poproszę
Parę rękawic,no i bambosze
Może internet z mini laptopem
Bo się leżeniem wszak znudzę potem
Słuchawki,radio i jakiś net
Bo chcę odbierac tam radio zet
Gdy już odpocznę wreszcie od życia
Troszkę pośpiewam dla czasu zbycia
Poproszę grzecznie o kilka rzeczy
Mam dużo czasu mnie się nie spieszy
Serwis do kawy ,jakieś ubrania
Mam w planie bale oraz spotkania
Już teraz proszę spray na robaki
Ale najlepszy nie byle jaki
Flakonów perfum sto by się zdało
Gdyż ciało z lekka będzie trącało
Nie chcę na zawsze tu się meldowac
Bo zamiast leżec będę wedrowac
Tylko nie włóżcie mi tam lusterka
Bo nie chcę w lustro na siebie zerkac
I tak rozpocznę życie po życiu
Już nie na ziemi lecz tam w ukryciu.
Zakochał się w niej wiatr.
Byli zupełnie różni,
on - lekki i jasny,
ona - nieruchoma i ciężka jak krew.
Przyszedł człowiek w drewnianych sabotach
i gołymi rękami zerwał różę.
Wiatr skoczył za nim,
ale tamten zatrzasnął przed nim drzwi.
- Obym skamieniał - zapłakał nieszczęśliwy.
- Mogłem obejść cały świat,
mogłem nie wracać wiele lat,
ale wiedziałem, ze na zawsze czeka.
Wiatr rozumiał,
że aby naprawdę cierpieć,
trzeba być wiernym.
(Z.Herbert)