Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
09.08.2012 21:38 · ID 820129
Kącik poezji
pisanej , śpiewanej , nasze ulubione wiersze , wierszydła , może autorskie debiuty m-kontaktowiczów ? bo niby dlaczego proza życia miałaby nas stratować wdeptać w błoto codzienności
Dyskusja
1664
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
bo zamiast być zabawnym, okażesz się potworem...
ciebie czy tęsknotę za tobą
czy pocałunki czy pragnienie pocałunków
pewne zaspokojenia
myślałam że już nigdy nie będę pisać wierszy
a teraz serce moje wezbrało miłością jak rzeka
i wystąpiło z brzegów jak rzeka
i bystry potok porywa słowa
unosi słowa
i wszystkie mówią o mojej miłości
o mojej tęsknocie
o pragnieniu moim odnawiającym się jak księżyc
gasnącym w słońcu twojego spojrzenia
Halina Poświatowska
...jednak przy bliższym poznaniu
diabelnie męczące okazały się te cnoty!
pachnie miętówkami
szmaragdowym piórem
listy wonne pisze
gdy źrenice gasną
błąka się pod brwiami
lawendowe szepty
wplata w senną ciszę
już płonę cała
tak żądza walki
mnie opętała
Wiem, że to lubisz
to czuję, wierzę
dam Ci przewagę
walczę w parterze
na dole brzuszek, w górze usteczka
lecz gdy odwrócisz cyfrę szósteczkę
to wtedy będziesz miał dziewiateczkę
Wiec tak ułóżmy i nasze ciała
na górze chlopiec, dzieweczka mała
bedzie na dole jako szósteczka
dla ciebie cyfra jest dziewiąteczka
Pamiętaj o tym, rzekła te słowa
gdzie moje uda tam twoja głowa
gdzie Twoje uda, tam głowa moja
co czynić dalej, fantazja Twoja
Niech ci podpowie, niech Ci się marzy,
wspomnij renesans, wspomnij pisarzy
niech żar rokoszy Tobą zawładnie
pochyl swą glowę, zobacz jak ładnie
za jedną noc
zrobimy swoje
będzie nas troje
najlepiej o zmroku!
Uwielbiam pod Tobą
i lubię na boku,
lecz jeśli zechcesz
też będę na Tobie
na warunek jeden,
że z Tobą to zrobię!
czas zapodać panią Kamieńską:
Mam ci tak wiele do milczenia
że nie znajduję ani słowa
trzeba by opowiedzieć wsteczne drogi
wymówić krzyk i przerażenie
wysłowić dotknięcie zimnych rąk na wieki
nie ma słów takich
jedyna nadzieja że jest alfabet życia
i ten list wielki
piszemy go sobą
dojdzie do Twoich gwiezdnych rąk
odpieczętujesz go w świadectwie umęczonych
i jest nadzieja choć nadziei nie ma
że pisano to że pieśń się pisze
każdym oddechem snem cierpieniem
aż Palec Uzdrowiciel
rozwiąże język zawiązany
i zadyszani wbiegniemy nareszcie
powiedzieć wszystko wszystko
skrzywdzone
zamilczane
Chcę kochać i być kochaną przez tego jedynego rozpieszczaną. Chcę widzieć świat przez różowe okulary Chcę by me szczęście nie miało miary. Chcę być w jego ramionach, tańcować jak królewna z bajki. Chcę jego usta całować i każdą część ciała smakować. Chcę się zakochać i już nigdy się nie rozczarować..
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Andrzej Bursa
poczuć ten boski
smak...miłości...
Zakochać się
jeszcze raz...
Tylko wtedy tak
pięknie dotyka się
gwiazd...
stąpa po błękitnym
niebie...
tańczy się na
słońca promieniach
i słowa piękniejsze od
śpiewu skowronka,
wypełniają serce.
Po oceanie wezbraną
falą zmysłów popłynąć.
Dotyk motyla w sobie
poczuć...
skrzydła Aniołowi
skraść,
by jedną chwilą
za miłością...
na koniec świata
pofrunąć.
Ach...Zakochać się
jeszcze raz...
bo tylko wtedy
życie...tak...
pięknie...smakuje,
i całą sobą sięga się...
gwiazd....
Zakochać się
jeszcze...raz....
To za miłością
tak bardzo...
tęsknie,
dzięki niej wiem,
że...Jestem.
że życie to stary człowiek dźwigający kwiaty na głowie.
młodzieniec imieniem śmierć siedzi w kawiarni
uśmiechnięty, z moneta pomiędzy
kciukiem a wskazującym palcem
(mówię „czy on kupi kwiaty” do ciebie
i „Śmierć to młody człowiek
życie chodzi w welurowych spodniach
życie chwieje się na nogach, życie ma brodę\" mówię
do ciebie, milczącej.
...
Pan Cummings
...sorry raz jeszcze kajo.
Słowa mimo, że napisane ponad 50 lat temu, a jakże uniwersalne! karelio nic się nie stało
chcesz coś wesołego i a propos życia?
uwielbiam tenże:
Kretyn spływał w kajaku na rzece,
Uśmiechnięty, szczęśliwy jak świnia,
A że kretyn był, więc z istoty rzeczy
Za każdym kilometrem kretyniał.
Niebo było czyste, bez chmurek,
Rzeka niebieska i krzywa.
I wołali źli ludzie, co się wspięli na pagórek:
- Ach, spójrzcie, to kretyn spływa.
Na brzeg wyszła żona w wianku z konwalii,
Wyszedł szwagier z całą rodziną
I płakali, i ręce załamywali,
A kretyn płynął i płynął.
Sens moralny, że słońce wszystkim świeci jednako,
Niech się nikt nie wywyższa, niestety!
Bo nie tylko profesor może spływać w kajaku,
Ale również zwyczajny kretyn.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1934
Niemniej jednak muzycznie oprawiona.