Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
29.03.2010 18:31 · ID 193541
Poezja dla amatorów
Poezja to otaczające nas piękno, do którego powstawania powinniśmy się przyczyniac...
Poezja to mały azyl, w którym zawsze można idealizowac swoją osobowośc poprzez układanie swych myśli w jedną, piękną całośc...
Poezja to także nieodłączna częśc naszego życia, którą powinniśmy czule pielęgnowac i wcielac w nie...
Poezja pod każdą postacią ofiaruje nam z siebie to, co najlepsze...
Poezja to mały azyl, w którym zawsze można idealizowac swoją osobowośc poprzez układanie swych myśli w jedną, piękną całośc...
Poezja to także nieodłączna częśc naszego życia, którą powinniśmy czule pielęgnowac i wcielac w nie...
Poezja pod każdą postacią ofiaruje nam z siebie to, co najlepsze...
Dyskusja
407
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
ciagle w glowie zamet czuje. przed oczami swiat wiruje.
w brzuszku same mam motyle. do powiedzenia Tobie tylko tyle.
i marze, ze w koncu kiedys mnie zauwazysz i swoja miloscia czule obdarzysz.
bo nie doceniacie mnie i tyle
.... dobranoc wszystkim
jak każda baba z wszystkich stron mamisz
idę spać
, nie gadam juz z niektorymi czlonkami naszej ekipy
laska, ja pod pantoflem?
toć nawet w Twoich snach może się to w koszmar przemienić
...
tym razem naprawde
nie masz co smutac Natalka Ci nie ucieknie teraz juz jest z Toba always and forever
a dzwonic zawsze mozesz do niej, wiadomo to nie to samo co z nia przebywac no ale lepsze to niz nic
a tam Ci szybko zleci i nim sie obejrzysz juz bedziesz w domu, przy malej
nie bedzie tak zle
bo sam nie wiem
myślę że maksymalnie tydzień
ale chce się jak najszybciej z tym uporać
masz racje jedz i wracaj do MAlej i do nas
MIŁOŚC... Co to wogóle jest?!
Odkąd przyszłam na świat, ani razu nie zaznałam tego uczucia, jeżeli \"MIŁOŚC\" wogóle można nazwac uczuciem.
Dotąd żyłam we własnym świecie, odgrodzonym od reszty \"zakochanej\" społeczności\", której się brzydziłam.
A teraz?!............
Jak grom z jasnego nieba, dosięgła mnie cholerna tęsknota- potrzeba bycia z kimś...
Lecz ja jestem twarda.
Nie dam się omamic i wepchnąc w sidła MIŁOŚCI, która jest tak bardzo banalna i trudna do rozwikłania zagadki, jaką kryje w sobie...
Umieram...............
Cała pogrążona w smutku i boleści odchodzę tam, gdzie wszystko ma inny sens.
Nikt mnie nie woła, nikt nie próbuje zatrzymac.
Zdana tylko na siebie, otwieram wrota niebios- wyciągam ręce ku górze i proszę Boga, by cofnął czas...
opętaniem częstuję
puste oczodoły
mamiąc histerycznym śmiechem
topię żałosność
na nic skrępowane dłonie
serce krzyczy głośniej
niż syrena ambulansu
czekam na zapomnienie
chce się wtopić w tło
i zapomnieć jak się oddycha
rzadko otwieram oczy
pomimo uniesionych powiek
ostygły już źrenice
zasłuchana w ból
kołyszę w ramionach nadzieję
na jutro?
wszyscy mówią o aniołach
mój stracił wiarę
czeka razem ze mną...