Dróga stronaCzasem nastaje taki momet By przejsc na zycia droga strone W moim przypadku ten momet
nastal gdy Osoba ktorej zaufalem wbila mi noz w plecy I to jeszcze wtedy gdy zycie sypac
sie zaczelo To wszystko na dno mnie zepchnelo Stracilem najdrozsza mi kobiete
Stracilem zdrowie, zyskalem, multum nalogow Na szczescie nie zostalem sam bo brata mam W
tym przypadku nasza matka jest ulica Brat choc z innego nazwiska Brat z piekla rodem co
by sie nie dzialo zawsze mu pomoge Teraz od dna odbic sie musze Przed siebie ku goze w
podroz wyrusze A cale to gowno na dole zostawie Wyjde na prosta i w zyciu sie ustawie Czasem dobrze upasc na dno same Poczuc sie nikim zdeptanym z chodnikiem By miec czas
usiasc i przyszlosc rozkminic Teraz mam w zyciu sens i cel By zmienic swoje zycie i
wyplewic rase cwel Kazdy frajer co szczeka za plecami doczeka sie Sladu mej piesci na
swej twazy I jescze bedzie o mnie glosno Gdy Kuzyn D.C.Z.O. wyjdzie na prosta |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem