ChwilaJedna chwila wystarczyla by zycie stracilo sens By upasc na samo dno by stracic wszystko Teraz sam musze wstac zebrac sily i odbic sie od dna I znow musze zaczac wszystko od
poczatku Kolejny raz zycie dalo w dupe Wciaz na bledach sie ucze Swoja sciezka
zycia ide lecz po sobie zostawiam Tylko bol i lzy dlaczego musi tak byc...  Dlaczego niemoge znajsc osoby ktora mnie zrozumie
Czy jestemn juz skazany na przegrana
Czy Bog tak wybral ze wciaz mam cierpiec..
Za duzo pytan i zadnej odpowiedzi Zostaje mi jedno wyjscie z tej sytuacji Znow obudzic
sie rano wyjsc I znow zucic sie w wir tej szarej zeczywistosci Ktora codzien pozbawia
mnie uczuc I jak tak dalej pujdzie bede zywym trupem Z uczuc wypranym tak jak wszyscy
wokol Lecz ta znieczulica mnie przeraza I znow skreta odpalam napelniam nim swe pluca Zapominam o tym wszystkim To pozwala mi isc dalej przez to pierdolone zycie...  |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem