AutobiografiaNadszedl czas czas by sie pokazac Tych kilka wersow pisze o sobie Autobiografia niech
kazdy sie dowie Prawda o kuzynie w tej liryce prostej
Poczatek gry rocznik 92 Tak to
sie zaczyna Kuzyn dobry chlopaczyna Urodzony Nowy Sacz Manhattan moje otoczenie Od
najmlodszych lat z wielkiej plyty blokiem w tle Wtedy niewiedzialem co naprawde znaczy zycie
Teraz gdy tu siedze i to pisze mam lat 17 Wciaz zycia sie ucze ale juz wiem w czym trwac
musze 17 lat mam siada mi gardlo pluca serce mam multum nalogow Plus jeden cel nagrac
najlepsze gowno w Polsce W miejscu gdzie zyje codziennie ucze sie ze niema uczuc Przez to
pare osob mnie skreslilo Przez to mam problem z dziewczyna Przez to chce uciec z tego
miasta Uciec gdzies nie martwiac sie o jutro Zostawic za soba tych co chca mej smierci
Niektórzy mowia ze umieja zyc oszukujac siebie Zyjesz blogo dopokij za chajs Cie nie gonia
Mam jedna karte na nia stawiam wszystko Ta karta jest rap wciaz pisze i nagrywam Nawet
jeslij przegram wszystko moze wygram wolnosc Dlatego wciaz tkwie w tej grze jaka jest zycie
Przez to zycie ide sam szara postac miedzy szarymi blokami Ide sam bo wiem ze czasem trudno mnie
kochac Mam paru przyjaciol z nimi na zawsze chcialbym zostac Wiem ze czasem ciezko ufac
kiedy mowie kocham Ale chyba latwo zobaczyc milosc w moich oczach Nie umiem Cie pocieszyc
kiedy patrzysz w przeszlosc Ale moglbym wziasc Cie za reke i z Toba tanczyc w deszczu Wiem
jestem inny niz wszyscy bo nikt mnie nie rozumie Chociaz moze to wszyscy sa inni niz ja i to ja
ich nie rozumiem Niewiem nie wazne dzis to nie ma znaczenia Jednego jestem pewien jedna jest
sprawiedliwosc na tym swiece Jako czlowiek zyje i jako czlowiek zgine To koniec mam nadzieje
ze zrozumiesz...
Nowy Sacz moje miasto kocham ta ziemie Tu sie urodzilem z tad moje
pochodzenie Kocham to miasto Kocham te ulice Kocham te bloki i szare kamienice Tu gdzie
wychodze na podworko codzien rano Znow wychodze na podworko wiesz Kocham Cie mamo Tu gdzie
codzien sie mijaz z celem Ludzie zapominaja o uczuciach i jakie maja znaczenie Mam 17 lat
poznalem paru ludzi i troche zycia Teraz juz wiem ze najlepsza decyzja bedzie wyjscie z
ukrycia Dlatego widze szanse w tej plycie i znow kolejne wersy pisze Zycie to sciezka po
ktorej kazdy stapa Czasem stajesz na rozdrozu i prawdy wygladasz Podejmujesz decyzje idziesz
w prawo Za pare lat uswiadomisz sobie ze zle wybrales Gdy przyjdzie czas by za wszystko
zaplacic Ja tez teraz za to wszystko place przykre Mialem rodzine przyjaciol dziewczyne i
pieniadze Teraz niemam nic procz paru przyjaciol i nadzieje Ze ta plyta to szansa by na nowo
wszystko zaczac Nowy Sacz to miasto na zawsze zostanie w mej pamieci Lecz dzis musze je
opuscic wyjezdzam w poszukiwaniu szczescia Pomyslisz po co ? mozesz je znajsc tu. Przestan !
Tu w tym miescie dla mnie niema juz szczescia.... |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem