| zatrzymuje kierowce policja gdzie sie pan tak spieszy po 100zł dla pana |
19.05.2013 02:12:52, pac |
| co robi mały żyd przy piecu? czeka na mame |
19.05.2013 02:08:41, pac |
| patrzy w ucho ginekolog a powinien??? laryngolog... |
19.05.2013 02:06:37, pac |
| powiedzieć wam kawał Kawał jest stąd do ameryki |
19.05.2013 02:03:25, pac |
| Drogie Panie-pamiętajcie o tym żeby mężczyznę traktować jak PSA! Po pierwsze-dobrze karmić. Po drugie-nie drażnić. No i po trzecie-od czasu do czasu na noc wypuszczać... |
11.05.2013 10:09:53, Gosia |
| Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki: - Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i - co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra). Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie: - Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał. |
11.05.2013 10:09:01, Gosia |
| Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało. - Znasz jakiś facetów? - Pewnie - To dzwonimy do 32-óch - A po co nam tylu? - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie - Ale, po co nam 16-tu? - Po drugie: połowa się napije. - Ośmiu to też dużo. - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła. - A czterech? - A co, nie chcesz dwa razy...?? |
11.05.2013 10:08:31, Gosia |
| Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę: - Synku chcesz orzeszka? - Poproszę. Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci: - To niech pani też zje. - Chłopcze, ja już nie mam zębów. Trzeci dzień znowu: - Synku chcesz orzeszka? Kierowca zaciekawiony pyta: - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki? - Z Toffifee. |
11.05.2013 10:07:56, Gosia |
| -Wysoki sądzie, ja tego nie ukradłem! - Czy oskarżony ma alibi? - Słucham? - Czy oskarżonego w tym czasie ktoś widział? - Na szczęście nie, wysoki sądzie. |
11.05.2013 10:06:31, Gosia |
| Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę: - Synku chcesz orzeszka? - Poproszę. Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci: - To niech pani też zje. - Chłopcze, ja już nie mam zębów. Trzeci dzień znowu: - Synku chcesz orzeszka? Kierowca zaciekawiony pyta: - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki? - Z Toffifee. |
11.05.2013 10:05:45, Gosia |
| Przychodzi kobieta do apteki i mówi: - Poproszę truciznę dla mojego męża. Sprzedawca cierpliwie: - Ma pani receptę. Kobieta wyciąga zdjęcie męża kochającego się z żoną aptekarza. - Już pani podaję |
11.05.2013 10:04:51, Gosia |
| Koleś poznał dziewczę w klubie,wylądowali u niego i wiadomo co dalej... Laska po wszystkim mówi: - Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszce raz? Koleś na to: - No pewnie, ale musze sie zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka. Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę? Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc. Ona znowu: - Możemy powtórzyć? - Tak, tylko się przespię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami. No i znowu ogień i tak do rana. Rano panna się pyta: - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka? On - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła... |
11.05.2013 10:04:16, Gosia |
| Był sobie człowiek, który posiadał swoją własną fabrykę mięsną. Jednak, że był już w podeszłym wieku postanowił przekazać interes swojemu jedynemu synowi. Przyprowadził syna do fabryki i mówi: - Synu widzisz tę maszynę? Do niej wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz? - Nie - odpowiada syn. Ojciec tłumaczy więc jeszcze raz: - Maszyna, baran, parówka... rozumiesz? - Nie - ponownie odpowiada syn. Ojciec nie wytrzymuje, ale tłumaczy jeszcze raz: - Tu masz maszynę, w nią wkładasz barana i wychodzi parówka... rozumiesz wreszcie? - Nie tato, ale powiedz mi czy jest maszyna w którą się wkłada parówkę i wychodzi baran? - Tak, twoja matka! |
10.05.2013 11:46:27, Konto usunięte |
| Co robi naga blondynka przed kominkiem? -Podnieca ogień. |
10.05.2013 11:45:52, Konto usunięte |
| Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze "pałę" zza drzwi i wali nią w kołdrę. Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić. Wchodzi patrzy a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi: - Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś... |
10.05.2013 11:44:50, Konto usunięte |
