| Przychodzą dwie blondynki do sklepu. Jedna mówi: - Poproszę zeszyt w kółka. Sprzedawca na to: - Niestety, ale nie ma takich zeszytów. Są tylko w kratkę, w linię lub czyste. Blondynka odchodzi, na to druga mówi: - Ale ona głupia, chciała zeszyt w kółka. - No cóż - mówi sprzedawca - różni są ludzie. No ale co dla pani? - Poproszę globus Krakowa. |
06.07.2013 14:11:21, Krzysiu_VIP |
| Do sklepu została zatrudniona nowa ekspedientka - blondynka. Pierwszy dzień pracy: -Dzień dobry. -Dzień dobry. -Poproszę płyn do naczyń ,,Ludwik". -Przykro mi, ale nie mamy takiego. Do blondynki podchodzi pracodawca: -Proszę pani, jeżeli nie mamy jakiegoś produktu proszę go zastąpić innym np. jeżeli nie mamy ,,Ludwika", proszę zaoferować ,,Pur". -Dobrze. Drugi dzień pracy: -Dzień dobry. -Dzień dobry. -Poproszę papier toaletowy. -Przykro mi, ale nie mamy papieru toaletowego. Może być papier ścierny? |
06.07.2013 14:10:49, Krzysiu_VIP |
| Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się: – Co to jest, takie duże i czerwone? – Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca. – To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować. Sprzedawca pakuje jabłka. – A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka. – To jest kiwi. – Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować. Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje... – Proszę pana, a co to takie małe i czarne? – Mak, ale kur*** nie na sprzedaż! |
06.07.2013 14:10:25, Krzysiu_VIP |
| Dlaczego blondynka, gdy jest jej zimno, chowa się w kącie pokoju? – Bo taki kąt ma 90 stopni. |
06.07.2013 14:09:45, Krzysiu_VIP |
| Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne owłosienie łonowe. - Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem! |
06.07.2013 14:09:35, Krzysiu_VIP |
| Blondynka jedzie na rowerze i nagle potrąciła przechodnia: - Dlaczego pani nie zadzwoniła?! - złości się facet. - Bo nie znam pana numeru telefonu... |
06.07.2013 14:09:09, Krzysiu_VIP |
| Gdy wszystko idzie źle, gdy przepełnia Cię ból i rozpacz, gdy łzy płyną po twych policzkach, wówczas chcę byc przy tobie... Sprzedawca Chusteczek... |
06.07.2013 14:08:36, Krzysiu_VIP |
| Wpada mężczyzna do domu teściowej. Gwałtownym ruchem rozpina koszulę odsłaniając klatkę piersiową i krzyczy: - Pluj mamusiu, pluj! - lekarz kazał smarować jadem żmij |
05.07.2013 20:00:26, Ascaron |
| Przyjaciółka do przyjaciółki: - Podobno twój mąż leży w szpitalu, bo coś złamał. - Tak. Przysięgę wierności małżeńskiej |
05.07.2013 19:55:20, Ascaron |
| Mąż mówi do żony : - Mania zmieniła majty? - Tak, z lewej na prawą przełożyła. |
05.07.2013 19:45:38, Ascaron |
| Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego: - Głęboka?! A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi się drze: - To nie Oka, to Dunajec Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego: - Ja ci k** dam "do jajec"! |
29.06.2013 20:34:28, Konto usunięte |
| W szkole pani zadała zadanie domowe, by przygotować opowiadanie zawierające zdanie "matka jest
tylko jedna". Następnego dnia Jasiu opowiada: - W domu była impreza, mama wysłała mnie do lodówki po dwie butelki wódki a ja wołam z kuchni "matka!jest tylko jedna". |
29.06.2013 20:33:15, Konto usunięte |
| Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w drugą stronę. - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej. - Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona. - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć! |
29.06.2013 20:32:11, Konto usunięte |
| Przychodzi turysta do Bacy mówi- Baco a umiecie powiedzieć: chrząszcz brzmi w trzcinie? A Baca na to- Pewnie że umia: robok burcy w trowie |
28.06.2013 22:40:01, sammaa |
| Początkujący narciarz pyta bacę- Czy ten zjazd jest niebezpieczny?- A gdzie tam, panocku wszyscy zabijają się dopiero na dole |
28.06.2013 22:37:00, sammaa |
