| Leży hrabia z hrabiną w lóżku. Nagle dzwoni na Jana: - Janie, podaj mi prezerwatywę! Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Ten: - Nie tą, durrrniu! Tą z herbem! |
16.10.2010 19:59:09, Konto usunięte |
| Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widzą
jelenia. Hrabia wypalił i nie trafil. No towypili jeszcze raz. Znów widzą jelenia. Hrabia znów
wypalił i nietrafił. Znowu wypili. Jadą dalej i widzą jelenia. - Hrabio, może teraz ja spróbuję? - Dobrze Janie. Jan strzelił i jelen padł. - Jak to zrobileś? - Trzeba celować w środek stada. |
16.10.2010 19:59:01, Konto usunięte |
| H: Janie... czy cytryna ma nóżki? J: Nie panie... H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty.. |
16.10.2010 19:58:53, Konto usunięte |
| Rankiem po hucznej zabawie : -Janie ! -Tak ? -Czy u mnie w samochodzie dzwi otwierają się do góry ? - Nie -Cholera znów przywieźli mnie w bagażniku |
16.10.2010 19:58:42, Konto usunięte |
| Zamożny hrabia był już prawie głuchy.Zawsze jak wracał sługa sie pytał: i co stary ośle? Pewnie znowu cały dzień spędziłeś w knajpie.Pewnego dnia koło północy hrabia wraca do domu.Sługa go pyta: -I co stary ośle pewnie znowu przesiedziałeś cały dzień w knajpie.CO? Hrabia odpowiada: -Nie Janie dzisiaj kupiłem sobie aparat słuchowy. |
16.10.2010 19:58:32, Konto usunięte |
| W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia
rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi: - Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu! - Miło mi to słyszeć, drogi panie. - Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża. |
16.10.2010 19:58:19, Konto usunięte |
| Po sprawdzeniu pracy domowej w szkole podstawowej... - Ani jedno działanie na dodawanie nie jest wykonane prawidłowo!!! - Ale to nie ja odrabiałem lekcje, to mój tata!!! - A kim on jest??? - Kelnerem... |
16.10.2010 19:58:08, Konto usunięte |
| Gość zwraca się do kelnera: - Miesiąc temu jadłem tutaj doskonałą pieczeń. Proszę o taką samą. - Niech szanowny pan chwilkę poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej trochę zostało! |
16.10.2010 19:57:58, Konto usunięte |
| Przyszła para do restauracji, kelner podaje menu i pyta co chcą zamówić, wpierw pyta Panią, czego sobie życzy, ona mówi: pierwsze danie zupa, drugie schabowe na deser ciastko i kawa. Pyta Pana ,co dla niego, a Pani szybko mówi na pierwsze danie sałata, drugie danie sałata, na deser tez sałata. Zdziwiony kelner pyta: A to dlaczego tylko sałata? A Pani odpowiada: Bo jak pieprzy, jak królik, to niech je, jak królik |
16.10.2010 19:57:45, Konto usunięte |
| Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić, ale po latach
złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił jej mały parasolik i
ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i
zabrał mrówkę ze sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner: - Słucham pana? - Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy... - Och, bardzo mi przykro... - Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię. Założę się, że tego pan jeszcze nie widział! - No, niech będzie. Co to takiego? - Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka... Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc: - O, najmocniej przepraszam... |
16.10.2010 19:57:16, Konto usunięte |
| Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera: - Setka i zakąska. Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera: - Chciałbym zapłacić. Kelner na to: - Nic pan nie płaci, na koszt firmy. Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera: - Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić? - To jest bardzo proste. Odpowiada kelner. Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią? - Tak widzę. - No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pieprzy moją żonę a ja jego interes. |
16.10.2010 19:57:07, Konto usunięte |
| Kelner, co macie do jedzenia? - Polecam pieczeń huzarską! - Nie jestem żaden huzar, żebym jadł pieczeń huzarską! Co jest jeszcze? - Pieczeń baranią! - Świetnie, poproszę! |
16.10.2010 19:56:57, Konto usunięte |
| Podchodzi kelner do klienta i pyta: Co podać? Klient odpowiada: Małą słabą kawę. Po chwili kelner podchodzi do klienta i niespodziewanie rozlewa kawę. Klient na to: Co pan narobił?! Kelner: To nie ja, kawa była taka słaba,że się sama przewróciła |
16.10.2010 19:56:48, Konto usunięte |
| Przychodzi facet do restauracji i prosi o zupę. Po paru minutach przychodzi kelner i trzyma kciuk w
zupie, którą zamówił mężczyzna, Oburzony facet krzyczy: -Panie, co pan robi. Dlaczego trzyma pan palec w mojej zupie???!!! -Bo widzi pan, mam reumatyzm i lekarz zalecił mi trzymać palec w czymś ciepłym. -No to mógł go pan sobie wsadzic w dupę!!! -Tam to go trzymam na zapleczu... |
16.10.2010 19:56:39, Konto usunięte |
| Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog. Narysował mu kółko: - Kowalski, co to jest ? - Goła baba... Narysował mu kwadrat: - A to? - He, he, goła baba... Na koniec, narysował mu trójkąt: - No a to, przyjrzyjcie się dobrze. - Też goła baba... - Kowalski, wy jesteście zboczeni! - Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował? |
16.10.2010 19:56:21, Konto usunięte |
