Dwie blondynki przeglądają kalendarz.
Pierwsza mówi:
- Ej jutro jest Maxymiliana
Przez chwile się zastanawia i po pięciu minutach mówi:
- Znamy jakiegoś Maxa?
- Ibuproma.

Blondynka zdaje egzamin.Profesor zadaje pytanie:
-jakiego koloru jest czerwony maluch?
blondynka długo myśli i w końcu odpowiada:
-moim zdaniem jest koloru żółtego!

Co robi blondynka na dachu ?
DRZE PAPE :D

Co robi blondynka w morzu?? Czeka na walenia!!!!:D

Mówi jedna blondynka do drugiej:
-Patrz jak Kaśka zbrzydła, aż miło popatrzeć :D

Nauczycielka mówi do blondynki:
- Narysuj bałwana.
Podniecona blondynka biegnie do pani i mówi:
- Ładnego bałwana namalowałam?
Nauczycielka pyta widząc na obrazku blondynkę:
- A gdzie bałwan?

Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut...
Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu

-Jasiu, czy znasz ptaka, który nie buduje gniazda?
-Znam, kukułka.
-A czy wiesz dlaczego?
-Bo kukułki mieszkają w zegarach.

Przychodzi Jasio do domu z zakrwawionym nosem mama się pyta:
-Co się stało?
-W szkole czarodziej wyjmował mi z nosa pieniądze.
-To czemu ci krew z nosa leci?
-Bo koledzy po szkole szukali więcej!

Jasiu kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
-Po co kopiesz dół
-Na grób dla mojej złotej rybki
-A po co taki duży?
-Bo jest w twoim pie**olonym kocie!

-Ile blondynek potrzeba do zabawy w chowanego?
-Jedną.

Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
-Ale nie masz AIDS, co?
-Oczywiście, że nie!
-Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.

Rozmawiają dwie przyjaciółki w zatłoczonym tramwaju. Nagle jedna mówi do drugiej:
-A wiesz, chyba będę miała dziecko...
-Tak? A z kim?
-Nie wiem. Nie mogę się odwrócić.

Rozmawiają dwie blondynki i pierwsza mówi do drugiej:
- Wiesz, że nowy rok wypada w tym roku w piątek.
A druga na to:
- Oby nie trzynastego.

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
– Co to jest, takie duże i czerwone?
– Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
– To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
– A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
– To jest kiwi.
– Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
– Mak, ale kur*** nie na sprzedaż!