Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
09.08.2012 21:38 · ID 820129
Kącik poezji
pisanej , śpiewanej , nasze ulubione wiersze , wierszydła , może autorskie debiuty m-kontaktowiczów ? bo niby dlaczego proza życia miałaby nas stratować wdeptać w błoto codzienności
Dyskusja
1664
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Czekanie na dotyk
Nie moge sie doczekac
gdy wreszcie poczuje
twoja dlon
na mojej dloni
twoja trwarz
na mojej skroni
twoje ramie
na moich barkach
twoje wargi
na moich wargach
twoj glos
na moim uchu
twoj jezyk
na moim brzchu
twoje cialo
na moim ciele
Czy zadam wiele?
nie! pragne tylko
Czulosci
Milosci
i Namietnosci
z jedna osoba
tak, z toba
jestem w trakcie szukania, zaraz cos wkleje
z tego swiata w smutku
i samotnosci
odchodze
z braku milosci
zbyt dlugo bylam
zdradzana
oszukiwana
i ponizana
a pragnelam byc tylko..
..kochana
przez niego
dosyc tego
odchodze
od smierci dzieli mnie
juz tylko jeden krok
ale waham sie
czy sie wrocic
czy sie rzucic
smierci w ramiona
juz za pozno
konam...
to raczej smutas
popłynęło z krwią do serca
twoje imię
nie zapomnę, wiem na pewno
jak trzymałeś mnie za ręce
w zeszłą zimę
jak patrzyłeś na mnie czule,
uśmiechałeś sie bajecznie,
czarująco
całowałeś mnie namiętnie
a czasami bardzo dźwięcznie
i gorąco
a gdy tamte chwile wspomnę
zawsze uśmiech mam na twarzy
malowany
ty sie śmiejesz razem ze mną
bo wiesz dobrze o czym myślę
mój kochany
a to juz ostatni na dzisiaj
dziad i baba
Raz dziad jeden przy wieczerzy
rzekl do baby - bacmy scezy
chocios jo stary i ty staro
chciolbym ros jesce fujara
moc pocieszyc sie jak zdawna
i wlez na cie bos ty sprawna.
Loloboga Franciu drogi
co tes ty mos za wymogi?
Jo jus staro, prawie glucha
i mi w glowie sie nie miesci
ze ty chciolbys sie popiescic!
W imie Ojca Syna Ducha.
Przezegnala sie kobita
i stanela jak ta wryta.
O moj Jezu co un bredzi!
Idz ty lepij do spowiedzi
niech no wyjdzie z ciebie licho!
I chlop poszedl bardzo cicho.
Baba siadla no i mysli -
przeca wcoraj mi sie przysnil
mlody chlopok co swym kuniem
gnal salony po mym lunie.
Moze jednak jak chlop wroci
to mu dam swej starej dupci?
I czekala do wieczora
w koncu przyszedl chlop z kosciola
siadl przy piecu bardzo cicho
a kobieta jak to licho:
moze jednak dam ci stary
przeca dobre masz zamiary..
Swiezo co wyspowiadany
rzekl do baby zbuntowany:
jak jo chciol to tys nie chciola
idz no babo do kosciola!
Moral z tego plynie taki:
nieprzejmujcie sie chlopaki
kiedy baba mowi \"nie chce\"
to oznacza wlasnie, ze chce.
Więc łam zasady
Wybaczaj szybko
Całuj powoli
Kochaj szczerze
Smiej sie bez opamietania
I nigdy niczego nie żałuj
Która dzielną daje
Bo jej lewa noga
Od prawej odstaje.
Powiesił się chłop na jajach
Powiesił się tak paskudnie
Jednym jajem na południe
Od jednego istnienia do drugiego?
Oto słońca były jako pieśni...
I nagle góry stoją zasłuchane,
A tyś samotny został ze swym lękiem.
Nic dawnego pod słońcem.
Wszystko zdarza się po raz pierwszy, ale na modłę wieczności.
Ten, co mnie czyta, stwarza moje słowa.
Ubodzy duchem, ciebie oskarżając;
Jerzeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili,
Na ich niepewność jednak pozwalając.
Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia,
Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje,
Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia,
Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz.
Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem,
Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia,
Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane
Jednako przyjmujesz oba te złudzenia.
Jeżeli zniesiesz, aby z twoich ust
Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli,
Lub gmach swego życia, co runął w nów,
Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły.
Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył,
I na jedną kartę wszystko to postawisz,
I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy,
A żal po tej stracie nie będzie cię trawić.
Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie,
Serce, hart ducha, aby ci służyły,
A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie
I Wola ta powie ci: \"Wstań! Zbierz siły!\"
Jeżeli pokory zniszczyć nie zdoła tłumu obecność,
Pychy nie czujesz, z królem rozmawiając,
Jeżeli nie zrani cię wrogów ni przyjaciół niecność,
I ludzi cenisz, żadnego nie wyróżniając.
Jeżeli zdołasz każdą chwilę istnienia
Wypełnić życiem, jakby była wiekiem,
Twoja jest ziemia i wszystkie jej stworzenia
I - będziesz prawdziwym człowiekiem!
wieczność w chmurach błyska
lecimy razem ,mgła i mgła
bóg ,ciemność i urwiska
do mgły i mroku naglisz mnie i szepczesz
zgrzany lotem:
Toć ja sie Tobie tylko śnie
nie zapominaj o tem
nie zapominam ,mkniemy wzwyż
do niewiadomej mety
o ,jak Ty trudno mi sie śnisz
o ,jawo moja gdzie Ty???????????????
Całą gęstwę mojej wiary
W życie zagrobowe kwiatów i motyli
Wejdź do mego ogrodu.
Nie znajdziesz na to odpowiedzi w słowie
W kochankach oczach w jego duszy czytaj
Co to jest miłośc??
tak Ci o niej powie......
Jest to duch jakiś -seraf niewidzialny
Odblaskiem światła promieńiący z dala
Co wchodzi w serce.....i serce zapala
Opodal tego pąka w cieniu drzew Cię pieszczę
Ustom moim dorzucam ślad Twojej pieszczoty
Do smugi pocałunku nie startowego jeszcze
Już z wiosny znów jak z bólu krzycze
Nieubłagalną mnie rozkoszą zakryj w ramiona ratownicze
A kiedy zacznie sie na nowo ,wyrywać zbuntowanym ciałem
Powiedz mi wreście pierwsze słowo
Którego nigdy nie słyszałam
Bo znów poganski sarum wieje
W pędach zawrotach burzach blaskach
Pamiętaj kiedy znów zdziczeje
Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj
Wybrańcem kto wsród nas?
Zapłukał ktoś....
To do mnie gość?
Włóczylem się jak cień
Czekałem na ten dzien
I stoisz w drzwiach
Jak dziwny ptak
Więc bardzo prosze wejdz
Tu siadaj,rozgośc się
I zdradz mi kim Ty jesteś
Albo nie zdradzaj mi
Lepiej nie mówmy nic