| Szkola przed wizytacja z kuratorium. Nauczycielka sadza najwiekszego balwana Jasia w przed ostatniej lawce i nakazuje by sie nie odzywal. Jasiu sie ciagle glosi,az kurator sie pyta dlaczego pani nie pyta tego chlopca? Pani zdenerwowana upuscila krede,podniosla i pyta jasia o odp. Jasiu wstaje |
19.12.2010 14:58:48, Konto usunięte |
| Dawno,dawno temu na drewnianym kamieniu siedziala 17-letnia staruszka i nic nie mówiąc rzekła do wysokiego meżczyzny o niskim wzroscie:Jestem dziewicą i mam siedmiu synów.W tym samym czasie na drugim brzegu rzeki staly 3 łodzie:jedna cala ,drugiej pół a trzeciej wcale nie bylo.i tą trzecia poplynela 17-letnia staruszka z wysokim meżczyzną o niskim wzroście na bezludna wyspe ,gdzie roiło sie od białych murzynów... |
19.12.2010 12:33:52, Konto usunięte |
| Jedzie nawalony baca wozem i zatrzymuje go policjant: - No baco - przegięliście! Kartę woźnicy! - Ni mom... - No to dowód osobisty. - Ni mom... - No to paszport, legitymację - cokolwiek! - Ni mom... - Echhh baco...adres podajcie. - w w w. baca .pl |
19.12.2010 10:22:07, marcin |
| Posterunek policji, młoda policjantka przesłuchuje starszą kobietę w charakterze podejrzanej w
sprawie zabójstwa młodego chłopaka w parku: - No to niech mi Pani opowie jak to było - pyta ze współczuciem policjantka - Bo ja wyszłam na spacer do parku, siadłam na ławce karmić gołębie i ten młody człowiek się do mnie przysiadł - odpowiada łamiącym się głosem staruszka. - I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie to nie tak było. - No to niech pani mówi dalej. - I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać... - I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie to nie tak było. - No to niech pani mówi dalej. - I on mi położył rękę na kolanie... - I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie to nie tak było. - No to niech pani mówi dalej. - I zaczął tak "jeździć" ręką po moim udzie. - I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie. - ... - Drugą ręką złapał mnie za pierś. - I bała... - Nie, nie - ... - No i on tak gładził ręką moje udo, już miał włożyć mi rękę za majtki, ja rozchyliłam na nogi, a on zabrał ręce, roześmiał się i powiedział: "prima aprilis babciu", to zajebałam s **cenzura** ysyna! |
19.12.2010 10:17:52, marcin |
| Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednakże papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny. Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy: - Chciałbym teraz poprowadzić. Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież. - Zgoda - powiedział i przesiedli się. Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant. Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka. - Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno. - Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio. - Halo centrala? Dajcie komisarza! - Tu komisarz, o co chodzi? - Zatrzymałem osobistość... co robić? - Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony. - Nie.. - Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę. - Nie... - Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości. - Nie wiem, ale papież jest jego szoferem... |
19.12.2010 10:16:28, marcin |
| Spotyka się maluch z czołgiem i czołg się śmieje: - hehehe... Maluch, Ty to masz silnik w d**ie.. heh A maluch odpowiada: - Wolę mieć silnik w d**ie niż h*ja na czole ! |
19.12.2010 09:45:29, marcin |
| Babcia mająca problemy z pamięcią pyta wnuczka: - Co to jest ten sex? Wnuczek chcąc uniknąć kłopotliwej odpowiedzi mówi: - To tak jakby się babcia najadła ogórków i popiła maślanką. Więc babcia spróbowała jak mówił wnuczek i dostała rozwolnienia. W drodze do kościoła tak ją przycisnęło, że już nie mogła wytrzymać, więc załatwiła się w rowie. Kawałek dalej znowu. Idąc dalej kolejny raz ją dopadło, więc zaszła się załatwić na pobliską budowę. W końcu dotarła do kościoła, ale było już niestety po mszy. Na to ksiądz podchodzi do babci i pyta: - Babciu co się stało, zawsze byłaś pierwsza, jeszcze przed mszą, a teraz na koniec przychodzisz? A babcia na to: - Bo to, proszę księdza, wszystko przez ten sex! Dwa razy w rowie! Raz na budowie! I jeszcze mi się chce! |
19.12.2010 09:43:40, marcin |
| Matka przyprowadza osiemnastoletnią córkę do lekarza informując go, że córka nieustannie
cierpi na mdłości. Lekarz po krótkim badaniu stwierdza, że pociecha jest w czwartym miesiącu
ciąży. - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka jeszcze nigdy nie miała do czynienia z mężczyznami! Prawda, córeczko? - Prawda, nawet nigdy się nie całowałam - zapewnia córeczka. Lekarz bez słowa podchodzi do okna i zaczyna czegoś intensywnie wypatrywać. - Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po kilku minutach zaniepokojona matka. - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech facetów z podarkami. No więc, stoję i czekam... |
19.12.2010 09:38:46, Konto usunięte |
| Zmarł znany kardiolog i urządzono mu uroczysty pogrzeb. Podczas ceremonii za trumną ustawione
było ogromne serce, całe pokryte kwiatami. Gdy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce
otworzyło się, trumna wjechała do środka, po czym zamknęło się i ciało doktora pozostało w
nim na zawsze. W tym momencie ktoś wybuchnął śmiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niegom
więc rzekł: - Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb. - Jestem ginekologiem. Proktolog zemdlał... |
19.12.2010 09:38:02, Konto usunięte |
| Na dyskotece w Niemczech bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "Turcy mają trzy problemy". Po
chwili pojawia się przed nim wielki jak dąb Turek: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiada Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam czeka już na niego tłum Turków. - No, teraz się z tobą policzymy - warczą gremialnie Turcy. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zmotywować wszystkich "swoich". - Zaraz to odszczekasz! - wrzeszczą Turcy wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin. - Zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami... |
19.12.2010 09:37:03, Konto usunięte |
| Małżeństwo ulega bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu. Po długiej i bardzo trudnej operacji
żony do męża wychodzi sam ordynator: - Proszę pana, na początek dobra wiadomość, żona operację przeżyła. Mąż wzdycha z ulgą. No tak - mówi dalej lekarz - ale moim obowiązkiem jest poinformować pana, że ta operacja nie jest jedyną, żona musi przejść jeszcze bardzo poważny zabieg w specalistycznej klinice w Paryżu. Nie muszę mówić, że tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to ok. 90 tys. złotych. To nie wszystko, żona wymagać będzie długotrwałej, w zasadzie dożywotniej rehabilitacji, nie muszę dodawać, że NFZ nie dołoży ani złotówki. Koszt rehabilitacji powiedzmy 1200 zł miesięcznie. Ponadto żona, jako inwalidka, wymagać będzie specjalistycznego sprzętu i środków higienicznych, to kosztuje kolejne 1500 zł miesięcznie, oczywiście NFZ w kosztach nie partycypuje. Zapada cisza. Wtem lekarz klepie męża w ramię, mówiąc: - Spokojnie, tylko żartowałem, żona nie żyje. |
19.12.2010 09:35:32, Konto usunięte |
| Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dres, skórzana kurtka,
łańcuchy, rolex, wielki kark i krzyczy. - Zaj..ali! Nic się nie dzieje. On znów: - Zaj..ali! Znów nic, krzyczy ponownie: - ZAJ..ALI! Wreszcie na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy: .....- Ile razy mam ci powtarzać! Nie ZAJ..ALI tylko IZABELA |
18.12.2010 20:13:21, marek |
| Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dres, skórzana kurtka,
łańcuchy, rolex, wielki kark i krzyczy. - Zaj..ali! Nic się nie dzieje. On znów: - Zaj..ali! Znów nic, krzyczy ponownie: - ZAJ..ALI! Wreszcie na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy: - Ile razy mam ci powtarzać! Nie ZAJ..ALI tylko IZABELA.. |
18.12.2010 20:08:38, marek |
| Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dres, skórzana kurtka,
łańcuchy, rolex, wielki kark i krzyczy. - Zaj..ali! Nic się nie dzieje. On znów: - Zaj..ali! Znów nic, krzyczy ponownie: - ZAJ..ALI! Wreszcie na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy: - Ile razy mam ci powtarzać! Nie ZAJ..ALI tylko IZABELA... |
18.12.2010 20:06:23, marek |
| Dwie blondynki wykonały wielki skok na bank. Zabrały z niego dwa duże worki. Podzieliły się
nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 5 latach złodziejki spotykają się przypadkowo. - Co było w twoim worku? - pyta pierwsza. - 3 mln złotych. - Super!Co z nimi zrobiłaś? - Kupiłam dom, samochód, podróżowałam po świecie. A co było w twoim worku? - Niezapłacone rachunki. - I co z nimi zrobiłaś? - Powolutku spłaca |
18.12.2010 20:05:39, marek |
