Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
04.05.2010 00:57 · ID 241858
Ale to już było... i nie wróci więcej.
Nie no, pewnie pomyślicie sobie, że i ja też zwariowałam... A może i słusznie
Z każdą minutą spędzoną tu po drugiej stronie, po przeczytaniu każdego posta, po próbie zrozumienia każdej osoby tu przeze mnie zapoznanej_ Dopadła mnie groteskowa myśl, czy to w ogóle ma jakikolwiek sens? Otóż ma i nie ma...takie błędne koło... A sednem sprawy jest to, iż te całe forum miało byc dla mnie tylko formą rozrywki, a nie namiastką mojego życia, każdej chwili tu przemarnotrawionej lub całkiem przyjemnej. W związku z tym, postanowiłam usunąc konto, ażeby nie korciło mnie, z dnia na dzień z każdym przybyciem tu, odwiedzinami tej stronki...
Otóż wyznam szczerze, że poznałam tu, przeważnie na forum, a raczej przekonałam się o niektórych ludziach, że mają wspaniałe charaktery..A w przewadze są to ludzie, którzy zazwyczaj swym zachowaniem negują innych,,ale ja już ich zrozumiałam, wiem o co im chodzi i szanuję ich postępowanie, tok myślenia, jakim się prawdopodobnie kierują. Nie wiem dlaczego, lecz mam skłonnośc do więzi z takimi osobami, byc może, że i ja podobnie myślę I poznałam też takich ludzi, dla których byc może i jestem nikim, chociaż tak na marginesie, nie mieli nigdy ze mną nic do czynienia, osądzając mnie wyłącznie po pozorach- ich też czasem próbuję zrozumiec i nastawic się, że oni jednak nie są tacy źli...
Ale pora stawic czoła problemom otaczających mnie w mym najbliższym otoczeniu... A ja nie umiem pogodzic kilka spraw na raz, u mnie musi byc postawiony wybór: albo to?!, albo to?! No i wybrałam...
Z każdą minutą spędzoną tu po drugiej stronie, po przeczytaniu każdego posta, po próbie zrozumienia każdej osoby tu przeze mnie zapoznanej_ Dopadła mnie groteskowa myśl, czy to w ogóle ma jakikolwiek sens? Otóż ma i nie ma...takie błędne koło... A sednem sprawy jest to, iż te całe forum miało byc dla mnie tylko formą rozrywki, a nie namiastką mojego życia, każdej chwili tu przemarnotrawionej lub całkiem przyjemnej. W związku z tym, postanowiłam usunąc konto, ażeby nie korciło mnie, z dnia na dzień z każdym przybyciem tu, odwiedzinami tej stronki...
Otóż wyznam szczerze, że poznałam tu, przeważnie na forum, a raczej przekonałam się o niektórych ludziach, że mają wspaniałe charaktery..A w przewadze są to ludzie, którzy zazwyczaj swym zachowaniem negują innych,,ale ja już ich zrozumiałam, wiem o co im chodzi i szanuję ich postępowanie, tok myślenia, jakim się prawdopodobnie kierują. Nie wiem dlaczego, lecz mam skłonnośc do więzi z takimi osobami, byc może, że i ja podobnie myślę I poznałam też takich ludzi, dla których byc może i jestem nikim, chociaż tak na marginesie, nie mieli nigdy ze mną nic do czynienia, osądzając mnie wyłącznie po pozorach- ich też czasem próbuję zrozumiec i nastawic się, że oni jednak nie są tacy źli...
Ale pora stawic czoła problemom otaczających mnie w mym najbliższym otoczeniu... A ja nie umiem pogodzic kilka spraw na raz, u mnie musi byc postawiony wybór: albo to?!, albo to?! No i wybrałam...
Dyskusja
48
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
A i odchodzic bez pożegnania tak ciężko
W sumie już miałam dawno iśc spac i wielokrotnie już się pożegnałam z niektórymi
Ale taka melancholijna myśl mi mózg przeszyła...
Otóż wychodzi z otchłani cały mój błąd, że ja zaczęłam porównywac ludzi, i to nie całkiem w dobrym znaczeniu tego słowa
A zresztą trudno mi cokolwiek teraz napisac, aby miało to ręce i nogi
Przeczekam do jutra, do południa, ażeby się jeszcze z niektórymi pożegnac i
Słodkich snów
Niedawno, a konkretnie niecałą godz. temu przeczytałam dosadny opis- monolog, skierowany do nas, a napisany przez moją siostrę , nie powiem gdzie i jaki.
Wiem tyle, że on był tam zamieszczony wcześnie ku mojemu zdziwieniu i niezorientowania się... Ale coś mi w głowie z tego zostało... A ja od wczoraj już chciałam stąd odejśc....
I nic zbędnego nie będę pisac na ten temat więcej...
To jest mój wybór i go dokonam, czy inni tego chcą, czy nie.
Ale do jednego przyznac się muszę, może to i syf, bez obrazy, ale z tego co zaobserwowałam tak jest, a jak wcześniej tu było na mk to Wam nie powiem, bo nie wiem...
I chociaż wiele osób jest tu podobnych bardzo do siebie, jednak mają w sobie coś wyjątkowego,,jakiś swój znak rozpoznawczy. I nie napiszę teraz, kto był i jest nadal dla mnie wyjątkowy,, niech pozostanie to tajemnicą, o której będę wiedziec tylko ja i moja elita
I mimo, że stąd odejdę, nadal będę utrzymywała z nimi....psssst.....więzi - duchowe
I dziękuje każdemu z osobna za to, że z dnia na dzień mogłam się czegoś od niego nauczyc,,śmiało też mówię to o tych osobach, które mi do gustu nie podeszły, od nich też coś wyniosłam. A jak już wspomniałam, muszę nadrobic zaległości wśród swojej garstki aniołków, które choc by chciały, to nie mogły ode mnie odleciec
z imieniem mnie wsypał
Bynajmniej nie duchowo
Szuszum, Ty szumu nie rób Ja swych sióstr dla jakiegoś kota w worku nie zostawię