| szczyt siły- scisnać 5zł aż sie orzełek zesra |
16.11.2010 14:22:01, Marcin |
| szczyt szczytów?;- **cenzura** mount everest |
16.11.2010 14:20:58, Marcin |
| Rozmawiaja 3 koleżanki: - wiecie gdy rodziłam pierwsze dziecko strasznie mnie bolało - etam jak robia punkcje w szpitalu to jest dobiero niesamowity ból nie do opisania-mówi 2 na to 3: - co wy tam wiecie o bólu- jak jechałam rowerem i dzyndzel mi sie wkrecił w łanćuch to z bólu dzwonek odgryzłam |
16.11.2010 14:15:29, Marcin |
| Rozpaczliwie płaczącego syna pyta się ojciec: - Dlaczego płaczesz synku? - Zgubiłem moje 10.- zł , odpowiada syn. - Nie płacz, dam ci 10.- zł Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz. - Co się stało synku? - pyta ojciec. - Gdybym nie zgubił tamtych 10.- zł, to miałbym teraz 20.- zł. |
14.11.2010 13:04:14, Konto usunięte |
| - No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy: - Sty...? - Czeń! - Lu...? - Ty! - A dalej sama! - Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień! |
14.11.2010 13:03:50, Konto usunięte |
| - Dzień dobry sąsiedzie! Jak tam wasz chłopczyk? - Dziękuję, wszystko w porządku. Narzekamy tylko na brak snu. Czujemy się z tego tytułu dość podle. - A jak Natasza? - Natasza to ja! Wania wygląda jeszcze gorzej... |
14.11.2010 13:02:31, Konto usunięte |
| Romuś słyszał rodzinną legendę, że jego ojciec, dziadek, a nawet pradziadek w dniu swoich
urodzin chodzili po pobliskim jeziorze, jak Jezus bez mała. Postanowiwszy przekonać się o jej
prawdziwości w swoim przypadku, wypłynął w dniu swoich urodzin łódką na środek jeziora -
przełożył nogi przez burtę ... i omal się nie utopił. - Romuś - westchnęła babcia, kiedy go przywieziono do domu - twój ojciec i - świeć panie nad ich duszami - dziadek i pradziadek, urodzili się w styczniu, ty - w lipcu. |
14.11.2010 13:02:06, Konto usunięte |
| Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować
kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami, i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest - więc
decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta: - Co będzie na kolację? - Zobaczysz. Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą. - No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama. - Jemy dupka!!! - wykrzyknęła córka. |
14.11.2010 13:01:40, Konto usunięte |
| Pewnego dnia chłopiec bawił się na dworze. Używał miotły swojej mamy jako konia i hasał na
niej aż do zmroku. Zostawił miotłę na tyłach werandy. Jego mama sprzątała kuchnię i
zorientowała się, że nie ma miotły. Spytała o to chłopca, a ten powiedział, gdzie ją
zostawił. Mama poprosiła go, żeby ją przyniósł. Chłopiec powiedział, że boi się ciemności
i nie pójdzie. Jego mama uśmiechnęła się i powiedziała: - Pan też jest na zewnątrz, nie bój się. Chłopiec otworzył tylne drzwi i powiedział: - Panie, jeśli tam jesteś, podaj mi miotłę. |
14.11.2010 13:01:03, Konto usunięte |
| Mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego
razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a
tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i
złamanym ze wzruszenia głosem: - Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie? - O miesiączkę mamusiu... |
14.11.2010 12:59:15, Konto usunięte |
| Dawno, dawno temu gdzieś strasznie daleko było sobie królestwo, w którym królował król
erotoman. A że w jego okolicy zabrakło mu już podniet, wysłał swojego rycerza w świat, aby
miał przygody i po powrocie miał co opowiadać. Gdy rycerz po kilku latach wrócił, król wezwał
go do siebie i kazał opowiadać. Rycerz zaczął: - Za górami, za lasami...... spotkałem strasznego trzygłowego smoka, który więził piękną blond dziewicę. Walczyłem z nim trzy tygodnie i w końcu zwyciężyłem. - No i co??? I co zrobiłeś z tą księżniczką??? - Eeeee.... zignorowałem ją i poszedłem dalej. - Uuuuu... i co było później??? - Za kolejnymi górami, lasami, jeziorami ..... spotkałem straszliwego pięciogłowego smoka, który więził piękną blond dziewicę. Walczyłem z nim dwa miesiące i zwyciężyłem. - No i co??? I co zrobiłeś z tą księżniczką???? - Eeeee.... zignorowałem ją i poszedłem dalej. - Uuuuuu... no i co dalej? - Za 10 jeziorami, 5 oceanami, 6 górami .... spotkałem straszliwego dziesięciogłowego smoka, który więził piękną blond dziewicę. Walczyłem z nim pół roku, aż w końcu zwyciężyłem. - No i co z tą księżniczką?? Też ją zignorowałeś??? - Nooo... ze trzy razy. |
12.11.2010 12:11:08, robert24 |
| Hipisowi się zmarło i idzie przed oblicze św. Piotra, a ten na to: - I co ja mam z tobą zrobić? Do piekła cię nie dam, bo taki zły to nie byłeś. Do nieba też jeszcze się nie nadajesz. A do czyśćca też nieszczególnie. Pozwolił więc mu wybrać. Idą najpierw do czyśćca. A tam wielkie pola marychy, wszędzie jak okiem sięgnąć pola marychy. Hipis na to: - Ja tu zostaję, tu mi się podoba. - Zastanów się, zobacz jak jest gdzie indziej. - Nie, ja tu zostaję! Kiedy wrota za św. Piotrem się zamknęły Hipis cieszy się, skacze, biega po polu. Nagle ktoś go zaczepia: - Masz zapałki?!! Masz zapałki?!! |
12.11.2010 12:10:50, robert24 |
| Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z
prezerwatywami, synek pyta: - Tato, a co to jest? - To są prezerwatywy, synu - odpowiada ojciec. - A po co one są? - kontynuuje malec. - Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec. - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną chłopczyk. - Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę. - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6? - pyta synek. - Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę. - odpowiada ojciec. - Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12? - kontynuuje malec. - Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn. Raz w... styczniu, raz w lutym, raz w marcu..... |
12.11.2010 12:10:23, robert24 |
| Ostatni dzień stwarzania świata. Bogu pozostały jeszcze dwa dary, które postanowił rozdzielić
pomiędzy Adama i Ewę. Pierwszy z nich to umiejętność sikania na stojąco. - Ja! Ja! Proszę, daj to mi! To takie fajne, to takie praktyczne! Kiedy pracuję w ogrodzie, albo poluję, wystarczy, że na chwilę przystanę i już... Boże, proszę, daj mi to! - zaczął prosić Adam, gdy tylko usłyszał o co chodzi. Ewa spojrzała zdumiona na Adama, ale powiedziała: - No dobrze, skoro mu tak bardzo zależy, to niech on sika na stojąco. A co zostanie dla mnie? Stwórca podrapał się w białą brodę: - No cóż, wielokrotny orgazm... |
12.11.2010 12:10:02, robert24 |
| Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do świetego Piotra i
mówi: - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! Wyjaśnila całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona. Niestety, świety Piotr w natłoku obowiazków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni: - Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiazkowa... świety Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżacym sercem podnosi słuchawkę i słyszy: - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy... |
12.11.2010 12:09:36, robert24 |
