| / |
08.05.2014 16:26:12, Konto usunięte |
| ;-) -- ---- |
08.05.2014 16:25:44, Konto usunięte |
| ;-) -- - |
08.05.2014 16:25:33, Konto usunięte |
| ;-) -- -- |
08.05.2014 16:25:20, Konto usunięte |
| ;-) -- |
08.05.2014 16:25:09, Konto usunięte |
| ;-) -- ----- |
08.05.2014 16:22:53, Konto usunięte |
| ;-) -- --- |
08.05.2014 16:22:40, Konto usunięte |
| ;-) -- -- |
08.05.2014 16:22:27, Konto usunięte |
| ;-) -- - |
08.05.2014 16:22:16, Konto usunięte |
| ;-) -- |
08.05.2014 16:21:49, Konto usunięte |
| Przychodzi zaba do lekarza i mowi ze ja cos w stawie je.....bie |
08.04.2014 06:51:34, Mark14410 |
| W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy
biznes. Podchodzi do niej stewardessa. - Czy mogę zobaczyć pani bilet? Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa: - Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej. Blondynka na to: - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago! Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota. Pilot przyszedł i mówi: - Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej. - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago! Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi. Ten mówi: - Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać. Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej. Drugi pilot nie może się nadziwić: - Jak ty to zrobiłeś - To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago. |
31.03.2014 19:24:07, Konto usunięte |
| Brunetka wyjmuje torebkę z cukierkami i pyta blondynkę: - Chcesz krówkę? - Nie, dziękuje jestem wegetarianką! |
31.03.2014 19:23:39, Konto usunięte |
| Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża. Święty
Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach "normalni", "błogosławieni", "święci" nie ma
nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze
współczuciem: - A ile lat byliście państwo małżeństwem? - Ponad 50 lat - odpowiada żona, pochlipując. - To trzeba było od razu tak mówić! - uradowany Piotr podrywa się do kartoteki. - Z pewnością znajdziemy go w dziale "męczennicy"! |
31.03.2014 09:14:06, Konto usunięte |
| Wraca chłop do domu z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu zasiada przed michą i
telewizorem. Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki: - Dziubasku, czy widziałaś tu gdzieś pilota? - Pilota? Nie widziałam... Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka... |
31.03.2014 09:13:46, Konto usunięte |
