Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
14.05.2010 15:42 · ID 258048
PAULLA JEST NAJLEPSZA
Marta jesteś najlepsza
Jak myślicie mkontaktowicze czy mam jakąś szanse u Paulli Pytam bo ona ta mi się bardzo ...
Jak myślicie mkontaktowicze czy mam jakąś szanse u Paulli Pytam bo ona ta mi się bardzo ...
Dyskusja
28
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
tak tak Ty jesteś najlepsza
ale tak dziś od rana o Paulli myślę i mi się wyrwało
o ja głupiec, już będę siedział cicho
spadam Kociaki, za pół godziny mamy konferencję a chciałbym się jeszcze na obiad wcześniej załapać
PAULLA czy Marta????
Witam kobietki
i wszystkie najlepsze
to lipa
wkoncu nie ma to jak ogolno polski ekshibicjonim
a ja zawsze słyszę że to ja jestem najlepsza
oj popraw się Misiek
zawsze jak mu dziecko z przedszkola odbieram
romantyk za 2 grosze
CARRAMBA MUCHACHOS!
… zaklął Xiążę po fchrancusku, bo w ślad za nim podążał tuż tajemniczy Don Pedro…
Co stało się później – dokończę następną razą, coby nie przedłużać, w dobie powszechnego deficytu uwagi...
W zasadzie nie spodziewałem się byłem pozytywnych reakcji na ten nieszczęsny, że się nieparlamentarnie wyrażę, „anons” od aż tak pięknych przedstawicielek płci przeciwnej, to i mnie zatkało na czas jakiś. No, ale w myśl zasady, iż – jak to sformułował poeta – „nie ma takiej rury, której nie można odetkać”, niniejszym listem spróbuję odetkać się i ja...
Nie chcę być jednak jakimś czepniętym „długopisem” dlatego pokrótce (kwiat frezji poezji sroezji rozwija się wszak dopiero, gdy rosy kropla nań spadnie, bądź słoneczko przychylniejszym omiecie go promieniem),
Czoem pięknooka!
W pierwszych słowach mego listu wszelakie wyrazy ślę – oraz informuję, że z radością bliższą bym zawarł znajomość – jeśli wszakże dzwonki biją i po drugiej stronie, hmm...
Nie za bardzo wiem co by tu napisać (urzekająca prostota tego portalu ma swoje dobre i złe strony i gdyby nie link do tej Twojej drugiej strony, to bym o Tobie wiedział nic kompletne, hę – tj. dokładnie tyle co i Ty o mie, nie? A tak: przynajmniej wiem tyle, żeś osobą ciepłą, życzliwą i na piękno wrażliwą, a to cechy niezwykle poszukiwane w dzisiejszym z wartości odartym świecie.
O sobie zatem na razie tyle (ma być krótko), że konia wprawdzie żadnego na razie nie mam – ale na mieście mówią, że w razie potrzeby można ze mną jakiegoś ukraść. W życiu natomiast staram się postępować zgodnie z nieskomplikowanymi wewnętrznymi wytycznymi: np.”być silnym wobec silnych i słabym wobec słabych, tudzież „być uległym i cierpliwym wobec tych którym na tobie zależy a twardym i nieustępliwym wobec tych co mają cię w dupie”, itp... Pokrótcechyba można by ująć: w domu misio, na polowaniu killer, hmmm.... Resztę przytoczyć mogę następną razą, o ile dojdzie do takowej...
Jeśli zatem znajdziesz czas i ochotę – można by pogadać o tem i o wem. Choć muszę wyznać, że miłośnikiem elektrycznych znajomości jestem niezwykle umiarkowanym – lubię się wsłuchać w timbre głosu rozmówcy, sposób artykulacji głosek, popatrzeć na świadome i nieśwaidome grymasy – uczą przecież spece od komunikacji, że pozawerbalna część komunikatu to jakieś 80%. Nie mnie decydować czy mają rację, ale co do swoich preferencji raczej złudzeń nie mam.
Tak czy ovaq:
NIE ODPOWIADAJ NA TEN LIST …
…jedynie wówczas, jeżeli jesteś trzynastoipółletnim analfabetą próbującym anonimowo poszerzyć se wirtualnie świadomość. Zazwyczaj bezskutecznie. Choć zniewala mnie przeczucie, że powyższe nie znajduje zastosowania w omawianym przypadku, hmm...
W każdym innym – pokaż, że bliżej Ci do lwicy niż wielbłądzicy – i nie cykorz, nie stydaj się, jeno daj znać, że żyjesz i czujesz…
…bluesa
A jeżeli wyślesz co nieco, to i odwrotną pocztą bliżej przedstawić się rad będę, krotochwilę zabawną przytoczę, tudzież wspólnej nad losem zadumie oddać się możem, hmmm…
No, kończ waść, wstydu oszczędź...
W zdrowym ciele zdrowy duch!
W zdrowym duchu zdrowy chuch!
Zuch druh!
Buch, buch – babach!
pozdrawiam
kgbciapkojegomać
PS: Zdaję sobi w pełni sprawę, że nie jesteś w żaden sposób zobligowana do udzielania jakiejkolwiek odpowiedzi na powyższe. Pisząc ten list założyłem wszakże, że twoja reakcja nie była sprowokowana błędem czy chwilową utratą poczytalności. Niemniej, gdyby jednak tak było, zawsze istnieje możliwość uprzejmego powiadomienia o zaistniałej sytuacji: np. „o qva, sory, tak jakoś ręka mie drgnęła, jak Pudziana w tele dawali, i tak kliknęłam se cholera wie w co...” (tu można Ctrl+C, Ctrl+V). W ten sposób mógłbym uniknąć dylematu, czy w ogóle zauważyłaś ten list, czy też umknął Twej uwadze w powodzi sieciowych moralnych - bądź nie - propozycji, z którymi – jako dziewczę urokliwe – niewątpliwie masz do czynienia w ilościach hurtowych.\"
bo rzadko się zdarza dostać tak długi i oryginalny wywód
poza brzydkimi propozycjami większość pisze tylko \"cześć\" \"hej\" czy \"witam\" i jak te muły czekają na ryż z nieba czy co? ja nie wiem co mam odpisywać na bezsensowną wiadomość jaką jest jedno słowo, więc nie odpisuję
bo słownictwo tak przecudaczne że nie mogę się doczekać odpowiedzi
a ja mu odpisałam wierszem
aczkolwiek słownictwo jak najbardziej na porządku dziennym