|
Skoro nie czuje się dobrze jak i w domu jak i.. Od dziecka mam problemy zdrowotne i ta moja sytuacja była wyolbrzymiana przez moją rodzicielkę.
Byłam przez całe moje dzieciństwo trzymana pod kloszem i według mojej mamy za bardzo mnie ona
rozpieściła. Wydaje mi się, że mam wyuczoną bezradność przez te lata. Byłam osobistym
psychologiem mojej mamy jako dziecko. Czuję się, że ja jestem rodzicem dla mojej mamy, teraz jak
jestem dorosłe to dlaczego mam uważać na słowa? W sensie musze się podporządkowywać mojej
mamie. Nie mówić co ja czuję, bo wtedy to się staje nabojem przeciw mnie. Czemu ja musze
słuchać i wykonywać rozkazy. Zachowywać się tak, by tylko ona się nie wkurzyła na mnie.
Chodzić spać jak w zegarku, robić określone czynności. W sensie wiecie... Hej wychodzę z domu,
a ty mi posprzątaj cały dom...
Słuchać, że jestem okropnym człowiekiem, że się do niczego nie nadaje. Nawet jak jestem bierna
i nie daje się wyprowadzić z równowagi to i tak bywa taki moment, że znowu bywam uważana za
złego człowieka... |
|
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem