|
Nieśmiali śmiali
- Ja mam swoją miłość. A nawet trzy. Żonę poznałem mając 27 lat s właściwie to ona mnie
poznała bo ja pewnie prędzej dostałbym udaru mózgu niż zagadał do dziewczyny. Jedna pani
napisała że bardzo trudno kobiecie z dzieckiem znaleźć partnera. Pewnie to prawda choć jeśli
chodzi o statystyki ja i moi bracia wszystcy mamy kobiety z tzw odzysku.Ktoś napisał że miłość
przenosi góry. Coś w tym jest. Jako że nie miałem z przyszłą gdzie się podziać pracowałem
na dwa etaty a po nocach budowałem. Dziś po 15 latach dom jest. Bez kredytu!!! Pracę na
ciężarowych autach zaczołem mając 20lat. Jak pisałem żonę poznałem mając 27 tak więc przez
7lat byłem tzw wolnym ptakiem. I teraz do czego zmierzam. Jak wiemy prawie wszystcy tutaj szukają
miłości. Wstawiają swoje zdjęcie, piszą co lubią, czego oczekują od partnera a następnie
czekają na wiadomość najlepiej o treści KOCHAM CIĘ. I właściwie nie jest to nic niezwykłego
gdyż wszystcy jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu nieśmiali. Tymczasem (i tu pewnie faceci
będą wiedzieli co mam na myśli) zauważmy z jaką łatwością przystępujemy do rzeczy jeśli w
perspektywie naszych działań jest od samego początku sex. Chłopak któremu na samą myśl o
napisaniu do dziewczyny meila zasycha u ustach bez żadnego skrępowania podchodzi do kurtyzany,
negocjuje cenę. Jeśli nie jest zielony od razy pyta się czego może dotknąc czy dopuszczalne są
pocałunki i czy może zrobić to kilka razy jeśli zmieści się w czasie. I taka myśl. Czy życie
nie było by prostsze gdybyśmy przed krępującą rozmową w temacie uczuć najpierw szli do
łóżka a dopiero później wyznawali sobie (lub nie) miłość.
- Wiem że to brednie ale taka nuda na tym parkingu a pisanie idzie mi coraz lepiej.
|
|
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem