Blog użytkownika

Natalie

Publiczny wpis dostępny również bez logowania

Blog

Najnowsze wpisy użytkownika

Do świetego Mikołaja

Dro­gi Święty Mi­kołaju w tym ro­ku sta­rałam się być bar­dzo grzeczna, no­siłam mało wy­zywającą bieliznę i zde­cydo­wanie mało wy­cięte de­kol­ty, dla­tego w tym ro­ku pod choinkę pop­roszę o paczkę różowych Pink De­vili, bu­telkę Baileys’a i dob­ry świąteczny seks.


Kocha­ny Święty Mi­kołaju jeśli is­tniejesz to w tym ro­ku na Wi­gilię chciałabym dos­tać to­rebkę od Ale­xan­dra Wang’a, a żeby nie wyjść na ma­terialis­tkę możesz dorzu­cić wy­cie­czkę do An­glii, bo to byłby świet­ny pre­zent dla duszy

Kocha­ny Święty Mi­kołaju, zbliża się Boże Na­rodze­nie, naj­ważniej­sze w mo­jej hierar­chii święto ka­tolic­kie w ro­ku. Czas, który pachnie po­marańczą i sma­kuję ciepłą, rodzinną ko­lacją przy akom­pa­niamen­cie pa­pieru do pa­kowa­nia pre­zentów, z wi­dokiem na żywy, gęsty świerk. Ta­kie święta lu­bię śnieżne, przyoz­do­bione odświętną su­kienką, złoty­mi bom­bka­mi i naj­bliższy­mi. Bez sztucznej prze­sady, zbyt­niej odświętności, cza­sem białym ob­ru­sie zachla­panym śledziem lub roz­bi­tej bom­bce, nic nadzwyczaj­ne­go. W małej czar­nej i łap­ciach, w wie­czo­rowym ma­kijażu i włosach prze­siąkniętych za­pachem smażone­go kar­pia. Ma­gii ko­lac­ji jedzo­nej przy je­dynej w ro­ku Pier­wszej Gwiaz­dce. W tym ro­ku Wi­gilia u nas małe dzieci, pies w do­mu i trzy po­kole­nia kucha­rek w małej kuchni. Bez por­ce­lany na sto­le i zes­ta­wie sztućców do ry­by, bez kieliszków do czer­wo­nego czy białego wi­na, ale za to niez­mien­nie, odkąd pa­miętam. Kocha­na zwykła odświętność, bez­pie­czna ru­tyna tra­dyc­ji, która spra­wia, że tak cze­kam na ten dzień w ro­ku. Wte­dy można roz­grzać się po pier­wszych mro­zach, przy światełkach choin­ko­wych i mo­zol­nie bu­dowa­nej i fun­kcjo­nującej rodzi­nie. Za ta­kie święta Święty Mi­kołaju dziękuję.
P.S. Przy­nieś mi, jak możesz, czas, w którym nie będę mu­siała już uda­wać zdep­ra­wowa­nej, os­chłej i zim­nej pan­ny, naz­byt wul­garnej dziew­czy­ny, zaw­sze sil­nej i twar­dej, której nig­dy słowa nie ra­nią. Czas, w którym będę mogła być krucha jak śnieżyn­ki spa­dające z nieba, de­likat­na jak szron na szy­bach. Czas, kiedy będę kocha­na, kocha­na bez­względnie jak dziec­ko.




Komentarze

Dołącz do rozmowy pod wpisem

Natalie
Natalie, 42 lata
23.12.2012 12:57:21
Dziękuję Sebciu wystarczyło by mi abyś ty mnie odwiedził wesołych tobie również   :)  
requiemdlasnu
requiemdlasnu, 52 lata
23.12.2012 12:24:13
oby cie odwiedził mikolaj wesolych   :)