Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
23.01.2011 12:19 · ID 492660
Marzenia rodziców....
Czy marzenia mogą być złe lub czy mogą kogoś krzywdzić
Dyskusja
20
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Niech se robi co chce ale obowiązkowo musi mieć studia.
I jeszcze jest taki mały warunek, że nie będzie się pchał w nauki humanistyczne. Na pewno na to nie pozwolę i nikt mi nie przeszkodzi w sprowadzeniu go z tej drogi w razie czego. choćbym miał go zmusić.
pokaże mu i zostanie slusarzem-spawaczem
Z resztą po co nam polonista czy historyk??
ewentualnie może być księdzem bo na tym niezły hajc się wyciąga. Kill jak chce być ślusarzem niech se będzie ale ma mieć tytuł co najmniej inżyniera.
Ciebie Twoi rodzice też pozbawili marzeń i wolnych wyborów?
Wiem że na humanach zrobi sobie krzywdę i nie dam mu tą drogą podążać jeśli chce od tego uzależnić swoją karierę zawodową może się zajmować tym jako hobby
Ciekawe co byś powiedziała jak by Ci dziecko z takim tekstem wypaliło...
Dobrze synku kupię Ci nóż, manekina i się ucz
Małolat świetnie kuma matematykę. Od najmłodszych lat robimy doświadczenia chemiczne, biologiczne i fizyczne. Uczę go anatomii człowieka, astronomii, sztuki przetrwania i wielu innych przydatnych rzeczy. Tłumaczę mu też, że ocenami z humanów niech się nie przejmuje bo to syf jest dla dziewczyn
Nie narzucam mu nic. Poprostu kieruję nim tak żeby nawet nie miał szans pójść w tym kierunku
A tłumaczenie że coś jest złe zachęca tylko do zgłębiania tego co jest złe. Jak miałem 15 lat wiedziałem jak zabić człowieka gołymi rękami na 20 sposobów umiem rzucać i walczyć nożem pomimo, że starzy mi pieprzyli tak jak ty mówisz. Że to złe strony swoje ma W sumie do niczego mi to nie jest potrzebne i nigdy nie było ale fakt jest faktem ze zmarnowałem wiele czasu na zdobywanie tych umiejętności.
W sumie trochę ostro się wypowiedziałem i odebrałyście moje metody jak narzucanie woli, które wiem że nigdy nie daje pożądanych skutków.
Żebyś nie żałowała później że nie pchałaś dalej w edukacji swego syna jeśli zakończy ją na gimnazjum i żebyś nie musiała patrzeć jak się stacza przez swój błędny wybór.
Chce zabijać kupię mu zwierzaczka. Jak się do niego przywiąże każę mu go zabić albo sam to zrobię na jego oczach. Chce ćpać jakieś gówna? Dostanie heroine żeby sobie po kablach odrazu zajechać. Chce być nauczycielem? Pójdę do szkoły i załatwię mu żeby przez jeden dzień był nauczycielem dla najbardziej rozwydrzonej klasy
Proste ....
I teraz są efekty
Obejrzał Bery Gryllsa w telewizji, sprytnie zwinął nóż z kuchni i poszedł na podwórko polować na kaczki. A miał wtedy 5 lat. Każda metoda wychowawcza musi być dostosowana do charakteru dziecka. Jeśli dzieciak jest grzeczny i posłuszny to możesz mu powiedzieć nie rób tego bo to złe i mieć spokój. Jeśli jest taki jak mój syn czy ja to musi choć przez chwilę poczuć konsekwencje dotarcia do celu do jakiego zmierza bo inaczej nie masz szans mu wytłumaczyć