| Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza :) L: Pojedyńczo proszę wchodzić! Pojedynczo! B: A ja nie przyszła do pana ,tylko do tego drugiego . :) |
20.02.2017 18:54:31, Konto usunięte |
| - Chuck, ile masz przejechanych kilometrów w swoim Mondeo? - Wszystkie. |
03.01.2017 18:11:02, tomasz888888 |
| Rozmawiają blondynki: - Dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza. Jak myślisz powiedzieć mu o tym? - A myślisz, że on o tym nie wie? |
03.01.2017 18:08:00, tomasz888888 |
| Co robi blondynka w czarnym kombinezonie na dachu? Opala się bo czarny przyciąga słońce. |
03.01.2017 18:07:37, tomasz888888 |
| Czym się różni mądra blondynka od dobrej teściowej? Niczym, nikt jeszcze ich nie widział. |
03.01.2017 18:07:09, tomasz888888 |
| Idzie blondynka do pizzerii i mówi: - Kelner, Kelner! - Słucham. - Pizzę poproszę. - Pokroić na sześć, czy na dwanaście kawałków? - Wie pan co... dwunastu to ja chyba nie zjem... |
03.01.2017 18:06:30, tomasz888888 |
| Jaka jest różnica miedzy murzynem a samochodem? Blondynka: - Nie wiem, bo pod samochodem nigdy nie leżałam. |
03.01.2017 18:05:35, tomasz888888 |
| Przychodzi facet (F) do lekarza (L) F: Dzień dobry! L: Dzień dobry:) F: Proszę mnie wykastrować. L: ??? (Lekarzowi opadła szczęka) F: Co się pan tak patrzy, mówię niewyraźnie? Proszę mnie wykastrować! L: No dobrze, ale dla mężczyzny... F: Żadnego ALE! Do dzieła! (wchodzi w słowo lekarzowi facet) Lekarz bez zbędnych ceregieli, komplikacji czy niedogodności dokonał zabiegu (oczywiście ze znieczuleniem). Jednak nurtowało go po co facet chciał pozbawić się przyrodzenia. L: Proszę pana, proszę wybaczyć mi osobiste pytanie: -Po co dał się pan wykastrować-? F: Wie pan, te żony. Moja jest żydówką - względy religijne. L: A nie chodziło Panu czasem o obrzezanie? F: A CO JA POWIEDZIAŁEM??? |
27.09.2016 19:43:52, coolmacio |
| Facet rozmawia z kumplem z pracy, murzynem. - Hej Jim, powiedz mi: dlaczego laski tak lecą na murzynów? - Wiesz Stachu, to kwestia tego w jaki sposób je posuwamy. Najpierw delikatnie i powoli a później mocno i szybko i tak na zmianę. Facet postanowił wypróbować w nocy technikę Jima z własną żoną. Rucha i rucha, raz delikatnie i powoli a potem znowu mocno i szybko, kobieta przeżywa niebiańskie rozkosze i unosi się w spazmach gdy wtem nagle jakby wyrwana z głębokiego transu pyta: - Stachu, a co ty mnie tak jak murzyn **cenzura** isz? |
14.07.2016 22:28:17, Marcin |
| Wczesnym rankiem myśliwy wybrał się na polowanie. Przeszedł kawałek i myśli: - Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluję. Wrócił więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka. - To ty kochanie? - spytała w półśnie żona myśliwego. - Tak, skarbie. - Zimno? - Oj, bardzo. - No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie. |
14.07.2016 22:25:49, Marcin |
| Towarzystwo na balu zabawia się rozmową: - Drodzy państwo, proszę odgadnąć moją zagadkę, dodam, że bardzo pikantną - Natasza zabiera głos - co to jest: czarne i można o to rozbić jajko? - Siodło! - wyrywa się Rżewski. - Fuj, co za chamstwo - oburzają się damy - to oczywiście patelnia! - No, no, no - prawda - rzecze Rżewski głęboko się zamyślając - patelnią po jajcach... naprawdę pikantne...i kto tu jest chamem...? |
14.07.2016 22:24:56, Marcin |
| 3 stycznia 2016 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów. - Ja Sylwestra spędziłem na Kanarach, mówię wam, super laseczki, kąpiel morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty robiłeś ? - pyta trzeciego. - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego świństwa. |
14.07.2016 22:21:57, Marcin |
| Jasio przybiega do mamy i mówi: - Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką. - Tak, a co takiego? - Najpierw ją całował, a potem dotykał. Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził... - Dobrze, synku, w niedzielę podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli. Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mowić. - No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził..., wsadził... Mamo jak się nazywa to, co ssiesz szoferowi? |
14.07.2016 22:20:19, Marcin |
| Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową: - No i jak wam się, Kaśka układa? - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego... - Jak to? Już ja z nim pogadam! Jak zapowiedział, tak zrobił. - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego? - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak... - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę. Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi: - Masz i świeć. Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka: - Tera wiesz już jak? - Wiem. Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową: - No i jak tera? - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca. |
14.07.2016 22:19:36, Marcin |
| Rozmowa dwóch Bułgarów: - Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie, seks. Później kąpiel, drugie śniadanie i znowu numer. Do obiadu jeszcze parę razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy. - A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce? - Ja nie, ale moja siostra była. |
14.07.2016 22:18:52, Marcin |
