Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
22.08.2011 18:34 · ID 605577
Kurczę.......
\"Patrzę w niebo nie ma chmurki
Deszczyk wali jednak z górki
Dziwny jakiś trudna sprawa
Bo gdzie padnie, żółta plama.
Więc zadzieram oczy w górę
Sąsiad swą wywalił rurę
Strumyk płynie tak jak trzeba
Mocz to a nie deszczyk z nieba.
Dołączyła się sąsiadka
Wciska cip.sko tam gdzie kratka
Z wielkiej szpary jak z kranika
Moczem ostro na mnie sika
Dołączyła grupka dzieci
Z ich fujarek też coś leci
I nie kilka kropel spada
To potężna jest kaskada
Hej sąsiedzi co się stało?
Gów.no sroczyk mi zatkało
W umywalce włosów kupa
I z sikaniem w domu du.pa.
Zamknij okno mój sąsiedzie
Bo teściowa z du.pą jedzie
Zaraz będzie pewnie sra.ła
Trzy dni przecież wstrzymywała.
Przy barierce widać dup.sko
Już szykuje się na kup.sko
Na potęgę s.ra niecnota
Breja w konsystencji błota
Z nad barierki wali równo
Z du.py teścia inne gó.wno
Dalej córka z swym chłopakiem
Także wystawiły sra.kę
Teraz to już nie kapanie
Tylko ostre osryw.anie
A smród wali na potęgę
Aż mi wykrzywiło gębę
I parapet, kawał ściany
Tynk dokładnie jest os.rany
Mocz potokiem na dół płynie
będzie śmierdzieć w mej chatynie.
Zapach będzie zaje.bisty
Nos na kwintę i wzrok szklisty
I wam mówię ludzie szczerze
Źle jest mieszkać na parterze
wybaczcie...musiałam
Deszczyk wali jednak z górki
Dziwny jakiś trudna sprawa
Bo gdzie padnie, żółta plama.
Więc zadzieram oczy w górę
Sąsiad swą wywalił rurę
Strumyk płynie tak jak trzeba
Mocz to a nie deszczyk z nieba.
Dołączyła się sąsiadka
Wciska cip.sko tam gdzie kratka
Z wielkiej szpary jak z kranika
Moczem ostro na mnie sika
Dołączyła grupka dzieci
Z ich fujarek też coś leci
I nie kilka kropel spada
To potężna jest kaskada
Hej sąsiedzi co się stało?
Gów.no sroczyk mi zatkało
W umywalce włosów kupa
I z sikaniem w domu du.pa.
Zamknij okno mój sąsiedzie
Bo teściowa z du.pą jedzie
Zaraz będzie pewnie sra.ła
Trzy dni przecież wstrzymywała.
Przy barierce widać dup.sko
Już szykuje się na kup.sko
Na potęgę s.ra niecnota
Breja w konsystencji błota
Z nad barierki wali równo
Z du.py teścia inne gó.wno
Dalej córka z swym chłopakiem
Także wystawiły sra.kę
Teraz to już nie kapanie
Tylko ostre osryw.anie
A smród wali na potęgę
Aż mi wykrzywiło gębę
I parapet, kawał ściany
Tynk dokładnie jest os.rany
Mocz potokiem na dół płynie
będzie śmierdzieć w mej chatynie.
Zapach będzie zaje.bisty
Nos na kwintę i wzrok szklisty
I wam mówię ludzie szczerze
Źle jest mieszkać na parterze
wybaczcie...musiałam
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Komentarze