Wrzutka użytkownika
Gigi
27.09.2013 13:47 · ID 1004131
Absurdy...
Witam wszystkich.
Jestem nowa na tym portalu.., od wczoraj się przyglądam a dzisiaj stwierdziłam że włożę kij w mrowisko, czyli założę nowy temat. Celem jest zbieranie najbardziej absurdalnych historii jakie przytrafiają się osobą dorosłym.
Mogą one dotyczyć wszystkiego..., ale najbardziej zależy mi na historiach dotyczących ułożenia sobie nowego życia.
W następnym wejściu napiszę jakąś jedną swoją historię.
Teraz zostawiam temat tubylcom (udzielanie się dla kasy)
Jestem nowa na tym portalu.., od wczoraj się przyglądam a dzisiaj stwierdziłam że włożę kij w mrowisko, czyli założę nowy temat. Celem jest zbieranie najbardziej absurdalnych historii jakie przytrafiają się osobą dorosłym.
Mogą one dotyczyć wszystkiego..., ale najbardziej zależy mi na historiach dotyczących ułożenia sobie nowego życia.
W następnym wejściu napiszę jakąś jedną swoją historię.
Teraz zostawiam temat tubylcom (udzielanie się dla kasy)
Dyskusja
46
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Mnie się zdarzyło.., a ja głupia blondynka nie mogę wyjść z podziwu dla własnej desperacji. Nie chcę nikogo oceniać...
Po prostu taki mały dziennik zdesperowanego, samotnego człowieka. A 3 wojna (wirtualna) może zwróci ludziom należny im szacunek
Nie mam zamiaru nikogo obrażać i dokuczać komukolwiek.
Nie jestem na tyle obłudna by kogokolwiek oceniać.
Moherem też nie jestem, ale powtarzam w koło \"..kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..\", a jak widzę chłopcy poczuli wiatr w żaglach....
Efekt pośredni osiągnięty....
Obiecałam więc piszę...
pewnego pięknego, wiosennego dnia tuż przed ukończeniem kolejnej wiosenki śmigam sobie po necie i napotykam mądre słowa \" samotnym jest się tylko wtedy kiedy się ma na to czas....\". otwieram stronę i czytam. piękne słowa.., piękne przeżycia.., wszystko ubrane w potężny żal i cierpienie... Aż mnie się żal zrobiło. Zaczęłam prowadzić dyskusję.., poznawać.., wspierać.., dużo miło i ciepłych słów, ale bez zaangażowania. Trwało to jakiś czas tak a ponieważ dzieliły nas kilometry więc ze spotkaniem realnym było trudno.
W końcu padło zaproszenie.., spotkaliśmy się..
Opowiadał bardzo dużo, po dwóch dniach wirtualnej znajomości znałam (jego wola) nr. pesel, nr. dowodu, adres (mieszkanie ostatniej kobiety), prawie wszystko.... kręciło się.., aż pewnego dnia zniknął..., rozpłynął się we mgle..
Zaniepokoiłam się. Nawet pojechałam 150 km., by sprawdzić.
Na miejscu przywitał mnie załamany kompletnie mężczyzna, delikatny i miękki jak masełko w upalny dzień. Płakał, bo kobieta z którą spędził ostatnie 5 może 7 lat wyjechała za granicę i tam popełniła samobójstwo... wszystkie szczegóły poznałam jej śmierci...
starałam się zrozumieć.., wesprzeć.., pomogłam podjąć decyzję że musi jechać ją pochować bo mieli tylko siebie (ona miała dzieci które ją nie kochały...)
nie być kimś kto chce zająć jej miejsce. trwało to wszystko jakiś czas. Po miesiącu odkryłam wiadomość anonimową - - z zaświatów która mówiła o tym że jestem blondynką z kaloszami w ich życiu.
zamarłam...., przestraszyłam się.... 3 dni wyjęte z życiorysu. a On?? zamilkł.., znikł..
drogą dedukcji po jakimś miesiącu dotarło do mnie że to wszystko bajka....
a po kolejnym miesiącu odebrałam telefon o północy (znowu z zaświatów) że tylko oni się kochają..
zastanawiam się do dziś gdzie moje IQ?? i co to jest??
pozdrawiam i życzę uśmiechu,
ja tylko reaguję na niespełnionych, niedowartościowanych i niewychowanych samców-samice . Uważam że to samo można powiedzieć bardziej słownikowym językiem. Zachęcam.
Takie historie czasami mogą nas odpowiednio nastroić na przyszłość.
Pozdrawiam.
p.s. jeśli masz jakiś konkretny absurd... - czekam na wpis.
Wyprowadź się ze wsi i przesiądź do mercedesa..., nie zapomnij słomy z butów wysypać.
Pozdrawiam mimo wszystko
bo braki potężne... aż wstyd
Dziękuję za wpisy - więcej nie trzeba...
Gdybym nagradzała dostałbyś pierwsze miejsce i kąpiel w fekaliach.
Obrażam się tylko na ludzi. Nie wszystkich istot to dotyczy...
Dziękuję
Życzę powodzenia i więcej satysfakcji z życia.
Arogancja to cecha nabyta a nie dziedziczna.
Przyznaję równorzędne pierwsze miejsce.
poznałam Tubylców. Dziękuję wszystkim bardzo.
Jestem mądrzejsza.
ale teksty ser Geparda i Eliota
poniżej krytyki
chamstwo do kwadratu
czy poznał ich ktoś stąd na żywo???
jeśli tak to napiszcie moze ten portal tak źle
na nich wpływa???