Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
05.12.2009 22:53 · ID 44521
Dowcip o Jasiu
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na
cały głos. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie -
niech ojciec sobie sam przyjdzie a po czwarte - są tego różne
rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i
wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko
przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla
mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje
wszystkie rozmiary.
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na
cały głos. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie -
niech ojciec sobie sam przyjdzie a po czwarte - są tego różne
rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i
wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko
przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla
mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje
wszystkie rozmiary.
Dyskusja
6
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Czy kapitan ma odlot