Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
09.11.2008 19:39 · ID 2058
Sennik mkontakt.
Mój sen.
Gdy już byłem blisko umówionego miejsca spotkania,to w oddali widziałem Laurę(tak ją nazwałem)Była jak zwykle radosna i uśmiechnięta
podziwiałem jej pogodę ducha i entuzjazm,była przepełniona optymizmem.Podszedłem do niej,ucałowałem Ją w policzek i powiedziałem-Jak zwykle jesteś przepełniona magią i uśmiech masz nawet w kieszeni
Odpowiedziała mi- lepiej chodzić z uśmiechem niż nosić smutek w otwartym plecaku
Wsiedliśmy na dwa rowery,które były oparte o pobliskie drzewo i pojechaliśmy,najpierw minęliśmy jakieś jezioro,później pojawił się wielki las,który rozciągał się,po obu stronach drogi,gdy ujechaliśmy jakieś 20 metrów,przed naszymi rowerami przebiegł tygrys!Tak,to było takie rzeczywiste i zarazem troszkę straszne...Po tym całym zdarzeniu,krajobraz uległ nagle przeobrażeniu i pojawiło się morze,słońce tuliło nas ciepłymi promieniami,w oddali na morzu było widać wielki biały statek,taki sam gdy widziałem go kiedyś u wybrzeży wyspy zwanej Korcula,tylko wtedy była to, Queen Mery II(widzieliście go kiedyś?Jest niesamowity,to pływające miasto
...ale ten był bez nazwy.Krajobraz znów się zaczął w niesamowity i szybki sposób przeistaczać w coś innego...pojawiły się chmury i zaczął nagle wiać halny wiatr,taki sam,który spotkałem kiedyś w górach,wszystko wirowało przed nami,wiele dziwnych przedmiotów leciało wokół nas,w powietrzu...a my nadal jechaliśmy na rowerach...a Laura zapytacie?Laura cały czas się uśmiechał
Gdy spojrzałem na budzik,który ocucił mnie z tego snu,była godzina 7:03,obudziłem się...
Życzę Wam,miłego weekendu
Gdy już byłem blisko umówionego miejsca spotkania,to w oddali widziałem Laurę(tak ją nazwałem)Była jak zwykle radosna i uśmiechnięta
Życzę Wam,miłego weekendu
Dyskusja
7
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Miłego dnia Kasiu
Pozdrawiam cieplutko Wszystkich
ulica była o tej porze zatłoczona,ludzie przemykali gdzieś,w sobie tylko wiadomym celu.
Przeszedłem przez Wschodnią i nadal podążałem przed siebie.Pomyślałem sobie,że wiem gdzie zmierzam...
tak,wiedziałem to podświadomie i zadałem sobie pytanie...dlaczego empik?Wprawdzie często tam chodzę,lecz czemu dziś mam tam iść?Moje pytania pulsowały mi,w myślach.Po prawej zobaczyłem empik,szybkim krokiem skręciłem w prawo i chwyciłem za drzwi,by je otworzyć,nagle same się otworzyły i zobaczyłem kobietę,która okazała się szybsza,niż ja...uśmiechnęła się i powiedziała-proszę
Wybrałem jakąś sensacyjną książkę i nagle usłyszałem pytanie,od Pani,która była niewidzialna,jak duch
PS...
Do Kasi,ze snu