Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
06.03.2010 08:43 · ID 162647
Jaki jest Twój ulubiony naturalny zapach?
"Jak dowodzą najnowsze badania świeżo upieczony chleb, czysta pościel i świeżo skoszona trawa to najbardziej lubiane przez facetów zapachy. Na liście znalazła się również woń benzyny i pieczonego bekonu!"
Jaki zapach działa na was odprężająco a jaki wywołuje największy wstręt???
Jaki zapach działa na was odprężająco a jaki wywołuje największy wstręt???
- ← Pierwsza
- 1
- 2
- 3
Dyskusja
89
Komentarze
- ← Pierwsza
- 1
- 2
- 3
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Wilku
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
-Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w
aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.
Ja wolę konkrety
- Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
- Kobietę poproszę.
- Czarną czy białą?
- Białą.
- Chrześcijankę czy Muzułmankę?
To pytanie zbiło faceta z tropu:
- A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
- Muzułmanki czasem wybuchają...
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.
Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.
- Wiesz stary, nie pal tyle tych fajek, one niszczą skórę.
- Hola hola przyjacielu, a alkohol?
- Alkohol to ją nawilża, balsamuje.
- Gówno prawda, on to dopiero niszczy skórę, szczególnie na łokciach i kolanach.
- W imię Ojca i Syna....proszę księdza nie wiem czy to się da jakoś naprawić...popełniłem starszny grzech...
- Mów synu..
- Zgwałciłem 80-latkę....
- Cóż synu...można również stwierdzić, że przywróciłeś jej drugą młodość...Jesteś rozgrzeszony, idź w pokoju.
Podchodzi drugi facet i mówi:
- W imię Ojca i Syna....proszę księdza nie wiem czy to się da jakoś naprawić...popełniłem starszny grzech...
- Mów synu..
- Zgwałciłem 17-latkę....
- Cóż synu...można również stwierdzić, że wprowadziłeś ją w dorosłe życie...Jesteś rozgrzeszony, idź w pokoju.
Podchodzi trzeci facet i mówi:
- W imię Ojca i Syna....proszę księdza nie wiem czy to się da jakoś naprawić...popełniłem starszny grzech...
- Mów synu..
- Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii....
- Cóż synu...z tym to nic nie zrobimy. Tu jest twoja parafia i tu są twoi księża!
- Co byś zrobiła, gdybyś się dowiedziała, że wygrałem w Totka?
- zabrałabym połowę kasy i odeszła !
- To masz tu 7,50 i spier**laj !