Wrzutka użytkownika
de sade-markiz
05.06.2014 13:24 · ID 1037507
...Kobiety-kim są dziś...?
...by Je zrozumieć trzeba Je postrzegać inaczej...nie przez pryzmat spojrzeń naszych ojców...
...Panowie...to już nie tylko nałożnice...kochanki...domowe kury...znoszące jajka...nasze dzieci...to istoty nader skomplikowane...zachwycające...racjonalne...wykształcone...wiele by można przypisać im cnót...nauczyły się nawet polować...co było od zawsze naszą domeną...mają jedną wspólną cechę...potrafią kochać...gdy są kochane...
...zatem nie bójmy się z nimi współistnieć...kto z nimi walczy...z przegraną się liczyć musi...nauczmy się czerpać wiedzę z ich mądrości...
...by nie było za słodko...piołunu odrobinę...Wy...kobiety też powinniście nas postrzegać inaczej...niczym nas nie możecie zastąpić...
...Panowie...to już nie tylko nałożnice...kochanki...domowe kury...znoszące jajka...nasze dzieci...to istoty nader skomplikowane...zachwycające...racjonalne...wykształcone...wiele by można przypisać im cnót...nauczyły się nawet polować...co było od zawsze naszą domeną...mają jedną wspólną cechę...potrafią kochać...gdy są kochane...
...zatem nie bójmy się z nimi współistnieć...kto z nimi walczy...z przegraną się liczyć musi...nauczmy się czerpać wiedzę z ich mądrości...
...by nie było za słodko...piołunu odrobinę...Wy...kobiety też powinniście nas postrzegać inaczej...niczym nas nie możecie zastąpić...
Dyskusja
1612
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
...w zasadzie niby tak Dami...w zasadzie bo nie ma tylu słów...tylu pięknych słów by Was wyrazić i móc postawić kropkę...zawsze czymś zachwycacie...i oby tak było po kres...
Portret kobiecy
Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.
Nic dodać, nic ująć Kobieta zmienną jest, taka jej natura. Płacze...za chwilę się śmieje, jest damą a kiedy trzeba, to sama wyremontuje mieszkanie, zna się na hydraulice (mam na myśli krany, zlewy itp. )i układaniu bukietów, wytrzepanie dywan, zrobi użytek z wałka do ciasta itp....itd..
raz okapi a raz łania
to tygrysie są śniadania
a ja wolę miód i tosty
wtedy nastrój mam radosny