Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.
Macie swoją własną definicję????
kaja
11.11.2013 20:49:13
tak czytam i czytam chciałam się ponabijać i uj niby z czego
kaja
11.11.2013 21:08:14
Tibi a ciebie żona w d upe ugryzła i się wściekłeś czy co
kaja
12.11.2013 10:44:09
więc napisałam że nie ma z czego według mnie
teresa
12.11.2013 17:43:11
nie ma z czego sie nabijac i plakac tez nie bo swieto zmarlych juz mineło a tak swoja droga pal licho z ta miloscią
Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.
Macie swoją własną definicję????
tak czytam i czytam chciałam się ponabijać i uj niby z czego
Tibi a ciebie żona w d upe ugryzła i się wściekłeś czy co
więc napisałam że nie ma z czego według mnie
nie ma z czego sie nabijac i plakac tez nie bo swieto zmarlych juz mineło a tak swoja droga pal licho z ta miloscią