jakiś czas temu znajomy zaangażował się w politykę i podczas naszej rozmowy padła idealna sentencja. Po ukąszeniu przez wampira człowiek staje się wampirem. Mam nieodparte wrażenie, że wszystkich dookoła pogryzły barany.
to nie są tanie rzeczy markizie obawiam się, że mnie nie stać
...no cóż...zatem pozostanę...zezmenem...
spoko to brzmi prawie jak...rockman
...ta...patrzę na gitarę...a gram na tniutni...
a jak z jedzeniem trafisz do ust?
...z reguły do ust...markizowej... ...
jakiś czas temu znajomy zaangażował się w politykę i podczas naszej rozmowy padła idealna sentencja.
Po ukąszeniu przez wampira człowiek staje się wampirem.
Mam nieodparte wrażenie, że wszystkich dookoła pogryzły barany.
to nie są tanie rzeczy markizie obawiam się, że mnie nie stać
...no cóż...zatem pozostanę...zezmenem...
spoko to brzmi prawie jak...rockman
...ta...patrzę na gitarę...a gram na tniutni...
a jak z jedzeniem trafisz do ust?
...z reguły do ust...markizowej... ...